W branży hotelarskiej drzemie olbrzymi potencjał, jeżeli chodzi o content marketing. Zastanów się dokładnie nad tym, co oferujesz swoim klientom. Znasz swój produkt najlepiej, więc pomyśl jak opowiedzieć o nim innym, by również mieli okazję go poznać poznali. Jednak daj szansę poznać im Twoją ofertę z różnych stron i perspektyw.

Jednym z największych błędów, jakie możesz popełnić, jest znudzenie klienta.

Znudzić klienta nie jest trudno, wystarczy podawanie mu ciągle i ciągle te same informacje. Jeżeli – przypuśćmy – Twój hotel znajduje się nad morzem, to zakładam, że po wejściu na Twoją stronę klient od razu to widzi.

Klient bardzo szybko zapamięta tę informację, bo albo odpowiada ona na jego potrzeby (mógł tu wejść wyszukując hotelu nad morzem w wyszukiwarce) albo znalazł się tu przez przypadek i może się zaciekawić nadmorskim hotelem lub też nie.

Ta informacja jest bardzo prosta, więc nie ma potrzeby powtarzać jej ciągle i w każdej ofercie. To fakt, który łatwo zapamiętamy i będzie nas mocno irytował, jeżeli w każdej ofercie i w każdym miejscu będziemy się na niego natykali.

Chcielibyśmy wiedzieć coś więcej o tym hotelu, nawet o tym morzu chętnie się czegoś dowiemy. Jednak powtarzanie faktów, takich jak lokalizacja jest po prostu nudne. Fakt ten jest ważny, powinno się go łatwo znaleźć, ale tylko wtedy, kiedy będzie to nas interesowało.

W tym artykule chcę pokazać jak rozpocząć działania content marketingowe od opowiadania historii na swój (swojego produktu) temat. Wspomniałem wcześniej, że fakt jest informacją, która szybko zaczyna nas nudzić. Co w takim razie nas ciekawi? Informację możemy podzielić na 3 główne kategorię: fakt, zachęta do działania i opowieść oparta na emocjach.

Fakt – to informacja główna i oczywista (hotel nad morzem), która szybko zostaje zapamiętana i bardzo szybko przestaje być dla nas ciekawa (intrygująca). Fakt może być szczególnie ważny w momencie, gdy już zdecydujemy się na zakup. Potrzebujemy wtedy konkretnej informacji o adresie hotelu, albo o dostępnych sposobach płatności za pobyt. Jednak sam fakt nie sprzedaje.

 

Zachęta do działania – jest to rodzaj perswazyjnego przekazywania informacji, który jak sama nazwa mówi, ma skłonić klienta do jakiegoś działania. Najczęściej przybiera on prostą formę wymiany: jeżeli Ty (kliencie) zrobisz coś (jakaś czynność) to my (np. hotel) zapewniamy Ci jakiś zysk.

Przykładowo, jeżeli klient zostawi nam swój adres email, na który będziemy mogli wysyłać mu informacje o naszym hotelu i promocjach, to dostanie od nas zniżkę 20% przy najbliższym pobycie. Taka prosta formuła zapewnia nam nieograniczone możliwości. Co więcej, już sam zysk dla klienta, można powiązać ze specyfiką miejsca w jakim znajduje się nasz hotel.

Przykładowo, jeżeli hotel znajduje się w wyjątkowo malowniczym miejscu, może obiecać klientowi, że jeżeli zapłaci z góry za cały pobyt, to udostępni mu na czas pobytu aparat fotograficzny, a na końcu pobytu dostanie od nas specjalny pendrive na którym będą te zdjęcia.

Zastanówcie się tylko ile drzemie potencjalnych możliwości w takiej usłudze. Klient robiąc zdjęcia „zabiera” opowieść o naszej malowniczej okolicy ze sobą, mówi o nas znajomym i pokazuje zdjęcia. Ma również możliwość wstawić te zdjęcia do sieci społecznościowych.

Klient jest zadowolony, bo ma się czym pochwalić, ale też my powinniśmy być zadowoleni, ponieważ materiały reklamowe (bo tak możemy potraktować te zdjęcia) powstały niezależnie od nas i z zyskiem dla naszej działalności (klient zapłacił przecież z góry). Dodatkowo sam pendrive służy jako pretekst do opowiadania na temat naszego hotelu.

Opowieści oparte na emocjach – tak, zamierzam to napisać, to właśnie emocje sprzedają. Opowieści, które oparte są na emocjach, w sposób naturalny towarzyszą nam w codziennym życiu. Takie opowieści związane są z poważnymi jak i najbardziej błahymi sprawami.

Cała opowieść o zaręczynach najlepszej przyjaciółki, jest oparta na emocjach. Co więcej, podczas jej opowiadania powstają nowe emocje, dzięki przywoływaniu wspomnień, a także dzięki temu, że słuchacz takiej opowieści reaguje na nią.

Nawet podczas opowiadania o tym, że spóźniliśmy się do pracy, bo złapaliśmy gumę, a lewarek, który był w zestawie, nie działał do końca sprawnie, no i jeszcze ten sąsiad, który mógł nas podwieźć, ale udawał, że nas nie widzi… dzielimy się własnymi emocjami.

Przecież taka opowieść to nie jest tylko prezentacja suchych faktów, to cała seria subiektywnych ocen i emocji z nimi związanych. Jednak musicie przyznać, że nie raz z zaciekawieniem przyszło wam słuchać takich opowieści.

A sprowadzając je do suchych faktów, nie miałyby one dla was kompletnie znaczenia. O emocjach będę pisał jeszcze później. Taki sposób pisania opowieści jest kluczem do skuteczności content marketingu.

To właśnie na emocjach powinna opierać się Wasza opowieść.

Opowiadanie historii, albo jak wolą niektórzy storytelling, wciąga waszych klientów (słuchaczy, czytelników) w świat Waszego produktu lub usługi. To nie jest tylko fakt: nasz hotel położony jest nad morzem.

To raczej opowieść: zasypiając w naszych wyjątkowych apartamentach, możesz usłyszeć uspokajający szum morza. Niby banalne, ale spójrz na to oczami klienta. Nasz klient też chcę się pochwalić tym, że jeździ do wyjątkowych miejsc. Co to za atrakcja, jak powie znajomym, że był w hotelu położonym blisko morza?

Jednak, gdy opowie o tym inaczej (a my to ułatwimy i opowie to naszymi słowami) podkreślając, że był w miejscu w którym przed snem uspokajał go szum morza, będzie to dużo ciekawsze.

Co więcej, taka historia ma naturalną dalszą część, która może pojawić się w sposób naturalny w trakcie opowiadania o pobycie w tym szczególnym miejscu. Skoro już ten szum mnie uspokajał, to mogłem się też lepiej wyspać.

Tak więc klient, może opowiedzieć o naszym hotelu, jako o wyjątkowym miejscu położonym tak blisko morza, że słychać tam szum fal, a dodatkowo można się tam fantastycznie wyspać. Chyba nie trzeba nikogo przekonywać, że takie opowieści będą ciekawsze zarówno dla naszego klienta, jak i też dla jego słuchaczy (a może i naszych potencjalnych klientów).

Content marketing zapewnia klientom wartość.

Jak więc stworzyć taką historię, która będzie wartościowa dla klientów? Główne pytanie na które powinniśmy odpowiedzieć to: do kogo piszę (lub dla kogo)? Drugie pytanie, na które musimy sobie odpowiedzieć, aby stworzyć dobrą historię to: co chcę osiągnąć?

W tym artykule skupie się na pytaniu pierwszym i opowiem o tym, jak poznać swojego potencjalnego klienta i opowiedzieć mu historię, która ma szansę go zaciekawić. Jeżeli Twój hotel ma już zdefiniowaną grupę docelowych i potencjalnych klientów, to masz ułatwione zadanie.

Możesz wybrać konkretny segment klientów i zacząć działać. Jednak jeżeli nie robiłeś tego wcześniej lub uważasz, że segment Twoich klientów, nie jest do końca dobrze zdefiniowany, zacznijmy od początku. Wyobraź sobie Twojego potencjalnego klienta. Oczywiście możesz mieć pokusę, żeby wyobrazić sobie kilku takich klientów.

Bo przecież Twój obiekt  obsługuje zarówno imprezy takie jak wesela (klientem wyobrażonym mogą być państwo młodzi), ale też przyjeżdżają do Ciebie chętnie młode małżeństwa z dziećmi.

Na ten moment skup się tylko na jednym kliencie, który będzie reprezentował jedną grupę klientów. Później będziesz mógł tworzyć bardziej ogólne opowieści, które trafią do szerszej grupy klientów. T

eraz, aby uważnie przyjrzeć się procesowi konstruowania takich opowieści, wybierz jedną grupę, będzie łatwiej. Więc wyobraź sobie tego jednego potencjalnego klienta. Zastanów się jakie on może mieć problemy?

Będę się trzymał tu przykładu weselnego. Przypuśćmy, że naszym potencjalnym klientem ma być panna młoda. Jakie może mieć problemy panna młoda? Będzie tego cała masa. Może zastanawiać się jak chciałaby przystroić swoją salę.

Warto o tym pomyśleć wcześniej, ponieważ sam kolor dekoracji, zależy w dużej mierze od kwiatów, a kwiaty zależą od pory roku. Nie wszystkie są dostępne zawsze. Dodatkowo gdzie kupić takie kwiaty, czy mamy jakąś sprawdzoną kwiaciarnie?

Idąc tym tropem spotkamy masę problemów, które napotka nasza klientka. Tylko jak z takiego problemu zbudować opowieść? Najlepszą opowieścią w tym wypadku, była by historia takiej panny młodej, która zmaga się właśnie z takim wyzwaniem.

Dodatkowym elementem budującym napięcie w tej opowieści będą nowe problemy, które pojawiają się w miarę zagłębiania się w temat. Czas upływa, a problemów jest coraz więcej.

Jednak w naszym hotelu, nie zostawiamy klientów samych sobie. Jesteśmy doświadczeni w organizowaniu wesel i mamy na to sprawdzone rozwiązania. Nasza zaprzyjaźniona florystka spotyka się z naszą klientką i wspólnie rozwiązują ten problem.

Całe spotkanie odbywa się na naszej sali, w której odbędzie się wesele, dzięki temu możemy dokładnie poznać oczekiwania klientki. Łatwiej sobie to wszystko wyobrazić, gdy jesteśmy na miejscu. Klientka jest zadowolona, bo zdjęliśmy z jej barków problem, który jej tak ciążył.

W swojej opowieści możemy dodać kilka szczegółów, które innym osobom pomogą w rozwiązaniu podobnego problemu. Nie wszyscy muszą być naszymi klientami, ale zawsze mogą nas polecić i opowiadać o nas, bo to dzięki naszej pomocy rozwiązali swój kłopot.

Nie kosztuje nas to dużo. Jednak efekt jaki osiągniemy, będzie korzystny z kilku punktów widzenia. Sama opowieść pokazuje, że nie tylko rozwiązujemy problemy klientów, ale tez jesteśmy na tyle zainteresowani ich potrzebami, że staramy się przygotować rozwiązania, jeszcze zanim problemy się pojawią. Mam nadzieję, że czujesz już bardziej o co dokładnie chodzi w idei content marketingu.

Inne pytanie, które pozwoli nam poznać lepiej naszego potencjalnego klienta, dotyczy tego co jest dla niego ważne? Nie mówimy już tylko o konkretnych problemach, ale staramy się pójść o krok dalej. Chcemy poznać wartości, jakimi kieruje się nasz klient.

Z każdą konkretną wartością mogą być związane problemy na różnych polach. Dzięki poznaniu wartości, będziemy mogli zadbać o to, aby każda usługa, którą świadczymy dla klienta, spełniała jego oczekiwania. Przypuśćmy, że dla naszego potencjalnego (wyobrażonego) klienta bardzo ważna jest ekologia.

Świadome dbanie o środowisko naturalne jest dla niego wiodącą wartością, którą kieruje się w życiu. Możemy w swojej opowieści ukazać tą wartość na wielu płaszczyznach. Możemy pokazać, że świadomie zarządzamy energią w naszym obiekcie. Mamy specjalne procedury, dzięki którym marnujemy zdecydowanie mniej żywności niż w innych obiektach.

Dodatkowo nasz hotel ogrzewany jest w całości dzięki ekologicznym, odnawialnym źródłom energii. Używamy też biodegradowalnych środków czyszczących, które pozyskujemy od zaprzyjaźnionego dostawcy, dla którego troska o środowisko jest również bliska. To cały szereg działań, które są skierowane na ukazanie konkretnej wartości. Pamiętaj jednak, że z wartościami nie ma żartów. Jeżeli opierasz swoją historię na wartościach musi ona w pełni opisywać rzeczywiste działania, które podejmujesz w zgodzie z tymi wartościami.

Wartości są czymś bardzo osobistym i klienci są wyczuleni na ich punkcie. Tak więc jeżeli zawiedziesz ich, albo wręcz okłamiesz, to możesz być pewny, że będą pamiętali o Tobie długo i często będą o Tobie opowiadać, ale raczej w niekorzystnym kontekście. Wyobraź sobie, że Twój hotel rzeczywiście wyznaje wartości nawiązujące do świadomego dbania o środowisko. Klient, dla którego ekologia jest bliska przyjeżdża do Twojego obiektu, bo sądził, że kierujecie się podobnymi wartościami.

Jak myślisz, jak zareaguje na fakt, że detergenty których używasz do sprzątania, są na liście jednych z najbardziej szkodliwych dla środowiska. A dodatkowo wieczorem można wyczuć w powietrzu zapach palonego plastiku, ot tak ktoś wrzucił kilka plastikowych opakowań do pieca w Twojej kotłowni. Myślę, że zadbałeś w tym momencie o silną antyreklamę.

Kłamstwo związane z wartościami bardzo szybko wychodzi na jaw. Co więcej, klient taki – również ze względu na wyznawane przez siebie wartości – otacza się podobnymi osobami, które mogły być Twoimi potencjalnymi klientami, ale ze względu na Twoje niedopatrzenie lub kłamstwo raczej nie będą.

Pamiętaj, że jeżeli swoje opowieści opierasz na wartościach, to Twoi pracownicy również powinni je wyznawać. Myślę, że ten temat rozwinę w przyszłych artykułach. Bo wartości mają wielką siłę, ale działają jak miecz obusieczny i albo potrafisz go używać, albo lepiej unikaj go jak ognia, bo możesz mocno na tym ucierpieć.

Jak działają dobre opowieści?

Jeżeli już przyjrzałeś się bliżej swojemu potencjalnemu klientowi, jeżeli znasz już jego problemy i wartości, na pewno zastanawiasz się jak możesz go zaciekawić swoją opowieścią. Chciałbym wskazać Ci 4 sposoby na budowanie opowieści, które mogą zaciekawić Twojego klienta. Te 4 sposoby to: tajemnica, oczekiwanie konkretnej przyjemności, prestiż i wyjątkowość, a także niepowtarzalna okazja.

Tajemnica – to akurat wyjątkowo wdzięczny sposób pisania opowieści w branży turystycznej. Możemy nawiązywać do miejscowych legend, wierzeń i trudnych do wytłumaczenia wydarzeń. A bardziej przyziemnie, możemy pisać o tajemnicy otaczającej na przyrody, która dla każdego miejsca na świecie jest niepowtarzalna. Tajemnicą może być też owiana historia powstania naszego obiektu.

Jeżeli brzmi to enigmatycznie, to postaram się posłużyć konkretnym przykładem. Wyobraźmy sobie hotel, który stoi nieopodal pięknego jeziora. Jedną z grup klientów w tym hotelu są wędkarze. Opowieść, którą można promować w tym przypadku, będzie nawiązywała więc do wędkarzy i jeziora.

Bardzo trudno jest nam udowodnić jednoznacznie, czy ta historia jest prawdziwa. Wielu zawodowców, jak i amatorów próbowało podjąć się tego wyzwania. Co więcej, dotarliśmy już nawet do osób, którym podobno się to prawie udało. Jednak nikt nie może się pochwalić jednoznacznym dowodem na to, że udało mu się złapać legendarnego szczupaka, na którego od lat polują miłośnicy wędkarstwa w naszym jeziorze”.

To trochę przerysowany przykład, ale miał być on jednoznaczny w tym, o co dokładnie chodzi w opieraniu swojej opowieści na tajemnicy. Tak naprawdę tajemnica otacza nas wszędzie, wystarczy odpowiednio posłuchać opowieści innych.

To raczej wybór odpowiedniej grupy klientów jest trudniejszy, niż dobranie dla nich konkretnej tajemnicy, która ich zaciekawi. Jeżeli znasz już swojego klienta, to tajemnice, które będą go intrygowały, powinieneś odnaleźć w łatwy sposób.

Zastanówcie się ile miejsc bazuje na takiej tajemnicy, wykorzystując w swoich opowieściach wszelkiej maści duchy, zjawy, Białe Damy lub inne strachy. Jednak nie do wszystkich klientów takie opowieści będą trafiały.

Zastanów się dobrze, jaka tajemnica przyciągnie Twoich docelowych klientów i poszukaj jej dokładnie. Rozwiązywanie i zgłębianie tajemnic, które nas intrygują, są dla nas bardzo wartościową rozrywką, więc jest to zgodne z zasadami budowania dobrego contentu.

Oczekiwanie konkretnej przyjemności – tu już mamy trochę prościej, bo konkretną przyjemność łatwo zobaczyć. Jeżeli hotel jest zlokalizowany w miejscu, które słynie z imprez klubowych i jest stolicą nocnego życia, takie przyjemności łatwo znajdziemy.

Trzymając się tego przykładu, jeżeli kierujemy naszą ofertę do osób zainteresowanych takimi imprezami, powinniśmy opowiadać historię o szaleństwie do białego rana, albo nawet przez całą dobę. O tym, że każdy znajdzie tu miejsce z muzyką, którą kocha, że będzie mógł poczuć wolność i czerpać z życia garściami.

Tu chyba najsłynniejszym przykładem na tego typu opowieści, będzie wyspa Ibiza. Jednak skrajnie innym przykładem, który pokazuje siłę takich opowieści, może być oferta skierowana do małżeństw z dziećmi. Oczywiście mam tu na myśli zupełnie inne miejsce, z dala od imprezowych kurortów.

Oczekiwaną konkretną przyjemnością w tym wypadku, będzie po pierwsze bezpieczeństwo, a po drugie zapewnienie, że nasi animatorzy zajmą się dziećmi, w czasie kiedy będziemy chcieli odpocząć. Konkretna przyjemność to jedyna w swoim rodzaju chwila, gdy na wakacjach ktoś będzie zajmował się naszymi dziećmi, a my będziemy mogli pobyć razem.

Opowiadajmy więc historie, które z jednej strony pokarzą, że zapewniamy bezpieczeństwo dla dzieci, ale też fantastyczną zabawę, a z drugiej strony, że dla rodziców tez mamy szereg atrakcji, z których skorzystają dzięki naszej wyjątkowej usłudze.

Jak już zaczniecie dostrzegać siłę tego typu opowieści, na pewno będziecie rozumieć, że opierają się one w dużej mierze na poznaniu konkretnych potrzeb naszych klientów, ponieważ przyjemności, które chcemy obiecać, muszą być ważne dla naszego konkretnego klienta.

Prestiż i wyjątkowość – każdy z nas lubi czuć się wyjątkowy, w swoich opowieściach często aspirujemy do tego, by być kimś więcej. Dbając o prestiż wybieramy takie miejsca, którymi będziemy mogli się pochwalić.

W wielu restauracjach zobaczymy otwarte księgi gości, w których pozytywną opinię zostawiła jakaś sławna osoba. Chętnie opowiemy o tym, że jedliśmy w restauracji, którą to z uwielbieniem odwiedza jakiś słynny aktor lub polityk.

Prestiż zapewnia nam też światowej sławy szef kuchni, bo czujemy się wyjątkowi, że to właśnie on dla nas gotował. Jednak nie wszystkie hotele mogą pozwolić sobie na zatrudnienie takich szefów kuchni, ani też na zapraszanie konkretnych gwiazd.

Jak więc mogą opowiadać historię, które zapewnią gościom poczucie wyjątkowości i prestiżu. Jest to bardzo proste, jeżeli wczujemy się dokładnie w naszego potencjalnego klienta.

Tą opowieść kreujemy dla niego, a dokładniej po to, by to on mógł tę opowieść później przekazywać innym. I znów widzimy, że branża turystyczna może w tym momencie poszaleć. Każde miejsce jest wyjątkowe na swój sposób, więc podkreślajmy to w swoim przekazie.

Możemy posłużyć się takimi wyrażeniami jak: jedyne w kraju miejsce gdzie… albo jedyne na świecie … lub pierwsze w Polsce … To właśnie zapewnia o wyjątkowości miejsca. Dzięki temu nasz klient poczuje, że robił lub doświadczył czegoś, co nie jest dostępne dla wszystkich.

Może więc opowiedzieć swoim znajomym o tym, że brał udział w przygotowywaniu zgodnie tradycją z XV w. beczek do Starki, czyli tradycyjnej wytrawnej wódki zbożowej, której proces wytwarzania podobny jest do produkcji whisky.

A wieczorem uczestniczył w tradycyjnej polskiej biesiadzie. Opowiadając takie historie, trafimy do osób, które chciałyby przeżyć podobną przygodę i przekonać się jak to jest naprawdę.

Dodatkowo, tworząc takie historie pokazujemy, czego może się spodziewać klient, który nas odwiedzi. Jeżeli już na podstawie historii będzie ciekawy, to przyjeżdżając do nas może być bardziej chętny brać udział w takich wydarzeniach, bo będzie na to przygotowany.

Niepowtarzalna okazja – jest to sposób opowiadania historii, w którym podkreślamy znaczenie znalezienia się w odpowiednim miejscu w odpowiednim czasie. Jeżeli chcemy zobaczyć zaćmienie słońca, albo przelatująca kometę nad miastem, musimy wiedzieć kiedy dokładnie to nastąpi i być na czas.

Niepowtarzalność okazji, można też budować w oparciu o święta cykliczne. Jeżeli w okolicy naszego obiektu, organizowany jest co roku duży festyn z okazji Nocy Kupały, to warto podkreślić, że jest to jedyna okazja w roku, aby w nim uczestniczyć.

Pisanie historii związanych z niepowtarzalną okazją nie musi mieć związku tylko z konkretnymi wydarzeniami, które będą się odbywały w konkretnym czasie. Te historie można również pisać z uwagi na czas podejmowania decyzji przez klienta.

Nawiązując do wcześniejszego przykładu weselnego, możemy opisać historię zmagań pary młodej, która dzieli się swoimi przemyśleniami, na temat tego, co by zrobiła inaczej, jeżeli jeszcze raz mogłaby zaplanować swoje wesele. Takie pokazanie najtrudniejszych momentów i sposobów na to jak je rozwiązać.

Jednym z błędów może być zbyt późne zarezerwowanie sali na wesele, ponieważ w tym momencie nie było wystarczającej ilości pokojów dla gości, co było bardzo uciążliwe. Rozwiązaniem może być Twoja oferta, w której zapewniasz, że jeżeli zarezerwujesz sale weselną w naszym hotelu dokładnie 6 miesięcy wcześniej, to zapewnimy dla Twoich gości wystarczającą ilość miejsc noclegowych (może nawet z odpowiednim rabatem).

Z jednej strony pokazujesz historię osób, które zmagały się właśnie z tym problemem, a z drugiej strony, jako hotel wychodzisz naprzeciw tym problemom i dajesz niepowtarzalną okazję, z której warto skorzystać. Pisanie historii opartych na schemacie niepowtarzalnych okazji musi być związane z czasem, który możesz wykorzystać na różne sposoby.

Musisz też wyraźnie zakomunikować, że taka okazja może się nie powtórzyć i jeżeli klient nie zareaguje w odpowiednim momencie, to szansa może przejść mu koło nosa. W tych opowieściach czas odgrywa główną rolę i powinieneś wykorzystać go na swoją stronę.

Wnioski?

Ten artykuł był wstępem do cyklu związanego z tworzeniem content marketingu w hotelarstwie. Pokazałem Ci podstawy tworzenia Twoich własnych historii (storytelling). Starałem się też, abyś zrozumiał jak na te historie patrzy Twój klient.

Na pewno potrafisz już rozróżnić suche fakty od tekstów zachęcających do konkretnego działania. Potrafisz też napisać opowieści oparte na emocjach. Pokazałem Ci też 4 sposoby na to, w jaki sposób budować swoje opowieści, aby były one interesujące dla Twoich klientów.

Pamiętaj, że kluczem do pisania odpowiednich historii, jest poznanie Twoich klientów. Myślę, że w kolejnych artykułach skupimy się na tym, jak określić segment Twoich głównych i potencjalnych klientów, a także rozwiniemy pytania, które w tym artykule zostały tylko zarysowane.

Mam nadzieję, że zachęciłem Was do zainteresowania się content marketingiem i wykorzystania jego siły do rozwoju waszego biznesu. W turystyce i hotelarstwie to właśnie dobrze dobrany content może nas wyróżnić wśród nieciekawej konkurencji.

Jeżeli potrzebujesz pomocy w wykorzystaniu opowieści (storytellingu) do promocji Twojego obiektu napisz do mnie. Wierzę, że content marketing ma wielką siłę, ponieważ dostarcza Twoim klientom realnej wartości, na którą czekają.

Pozdrawiam,
Patryk Wójcik.