Do dziś się zastanawiam, czy dowiedziałam się o tym wszystkim przez przypadek, czy to było przeznaczenie. Drobny błąd, który zazwyczaj mi się nie zdarza sprawił, że mój świat stanął w miejscu. Nigdy nie przypuszczałam, że można kogoś tak mocno kochać i nienawidzić jednocześnie. Nie wiem co mam zrobić. Każda decyzja wydaje mi się zła. Czy powinnam dać mu kolejną szansę?
Potrzebuję miłości i bezpieczeństwa, to tak wiele?
Zawsze mi się wydawało, że dobrana z Nas para. Tomek jest zabawny, towarzyski i potrafi odnaleźć się w każdej sytuacji. Ja zawsze stąpałam twardo po ziemi. Już na studiach byłam samodzielna. Potrafiłam połączyć naukę i pracę, z czego zawsze byłam dumna. On też zna życie i zawsze miał wielkie ambicje.
Jesteśmy ze sobą prawie cztery lata. Pół roku temu, zdarzyło się coś, co było pierwszą poważną rysą Naszego związku. Byłam pewna, że wpadliśmy. Jednak nie to mnie przeraziło. Zaskoczyła mnie reakcja Tomka. Najpierw nie mógł uwierzyć, później był wściekły, a na końcu nie potrafił nawet ze mną o tym rozmawiać.
Zawsze czułam się przy Nim bezpiecznie. Mimo tego, że mi się jeszcze nie oświadczył, zawsze uważałam, że Nasz związek jest stabilny. Jednak w tym momencie zobaczyłam, że Tomek ma też drugą twarz, która bardzo mi się nie spodobała. Nie potrafił sprostać wyzwaniu, które spadło na niego z zaskoczenia.
Po kilku dniach wszystko się jednak wyjaśniło. Nie byłam w ciąży, ale ta sytuacja coś zmieniła w Naszym związku. Tomek stracił wiele w moich oczach. Czułam, że straciłam do niego pełne zaufanie. Jednak to była tak naprawdę pierwsza sytuacja, w której się na Nim zawiodłam. Postanowiłam odpuścić.
Kiedy się zaręczymy?
Nie umiem tłumić emocji. Nigdy nie było to moją mocną stroną. Chciałam na spokojnie z Nim o tym wszystkim porozmawiać. Dawno nie rozmawialiśmy o naszej przyszłości. Pomału zaczęło mi ciążyć, że On nie potrafi się zadeklarować. Nie wiedziałam, jak On sobie wyobraża nasze wspólne życie.
Nawet w żartach nie chciał rozmawiać o ślubie. Czułam, że patrzymy inaczej na tę kwestię. Oboje jesteśmy po trzydziestce. W naszym gronie znajomych prawie wszyscy są po ślubie, albo chociaż są zaręczeni. On jednak uważał, że cztery lata to za krótko, aby deklarować się na całe życie.
Nie chciałam Go naciskać. To nigdy nie prowadzi do niczego dobrego. Czułam jednak, że w pewien sposób się od siebie oddalamy. Oboje mieliśmy dużo stresów i pracy. Mijaliśmy się w mieszkaniu i często nie mieliśmy dla siebie czasu. Liczyłam na to, że w końcu się to wszystko ustabilizuje.
Dlaczego wcześniej tego nie zauważyłam?
Jestem architektką i często pracuję nad projektami w domu. Rzadko zdarza mi się czegokolwiek zapomnieć. Jednak tego dnia zapomniałam projektu, który miałam omawiać na spotkaniu z zarządem. Musiałam po niego wrócić do domu. Byłam wściekła.
Raczej nie bywam o tej porze w mieszkaniu. Szybko znalazłam projekt i chciałam już wychodzić. Jednak ktoś zadzwonił do drzwi. Przez wizjer widziałam, że stoi tam jakaś zapłakana kobieta. Otworzyłam drzwi, a resztę rozmowy pamiętam jak przez mgłę. Byłam zdruzgotana.
Była to znajoma z pracy mojego Tomka. On był szefem działu, a ona jego sekretarką. Przynajmniej do czasu, kiedy nie zaczął się ich romans. Trwało to niecałe pół roku. Nie rzucała słów na wiatr. Pokazała mi kilka zdjęć, w tym jedno z naszego wspólnego mieszkania.
Kiedy powiedziała, że Tomek ją właśnie zostawił, a ona nie potrafi z tym żyć, bo się w nim zakochała, szybko wyrzuciłam ją z mieszkania i zamknęłam drzwi. Jak On mógł mi to zrobić? Czego mu brakowało w życiu, że musiał pieprzyć swoją sekretarkę? Dlaczego robił to w naszym mieszkaniu?
On zaczyna się tłumaczyć
Tomek zawsze miał powodzenie u kobiet. Nie lubiłam, kiedy moje koleżanki nazywały go „kobieciarzem”. Zawsze mu ufałam. Nigdy nie przekroczył granicy, której nie mogłabym zaakceptować. Wiedziałam jednak, że lubi się otaczać kobietami.
Może nigdy bym się nie dowiedziała o Jego zdradzie, gdybym tego dnia nie zapomniała tego przeklętego projektu. Chciałam do Niego od razu zadzwonić, wyładować na Nim swoją złość. Nie mogłam uwierzyć, że mi to zrobił. Nie chciałam wierzyć…
Jednak poczekałam, aż wrócił do domu. Rozpętało się piekło. Błagał i przepraszał. Pierwszy raz widziałam go w takim stanie. Płakał i ciągle powtarzał, że mnie kocha. Mówił, że to był jego największy błąd w życiu. Mówił, że dopiero teraz zrozumiał, że tak naprawdę tylko ja się dla niego liczę.
Wierzyłam w Jego słowa. Jednak nie chciałam, by to wiedział. Czym więcej się tłumaczył, tym dłużej milczałam. Pierwszy raz w życiu byłam tak opanowana. Nie wybuchłam jak wulkan, ale czekałam. Za to On próbował wszystkiego. Ze łzami w oczach powiedział nawet, że chciał mi się w końcu oświadczyć.
Tego było dla mnie za wiele. Wzięłam kurtkę i wyszłam z mieszkania. Zatrzymałam się u koleżanki. Nie widziałam się z Nim już od tygodnia. Kocham go tak mocno, ale jednocześnie nienawidzę go za to co zrobił. Sama nie jestem pewna, czy powinnam dać mu drugą szansę? Może to go zmieni? Może nasza miłość go zmieni? Może zmieni się tylko dla mnie?
Dlaczego nie szanujesz samej siebie?
Czy wiesz co byś zrobiła na jej miejscu? Czy dałabyś swojemu facetowi kolejną szansę? Skąd byś wiedziała, że na nią zasługuje? Problem jednak w tym, że bohaterka tej historii dowiedziała się o czymś, co długo udawało się jej ignorować.
Sama stwierdziła, że jej facet lubi być adorowany przez kobiety. Może zbyt często przymykała oko w sytuacji, kiedy On zaczynał flirtować z inną kobietą? Może starała się nie myśleć o tym, że z jakiegoś powodu koleżanki nazywają go „kobieciarzem”.
O zdradzie mogła się nigdy nie dowiedzieć. Czy to cokolwiek zmieniłoby w jej życiu? A może Tomek od dawna ją oszukuje? Zdrada prawdopodobnie zdarzyła się po sytuacji, w której oboje myśleli, że będą mieli dziecko. On potraktował to jako sygnał, że musi się jeszcze wyszaleć. Może była to sytuacja podobna do tej z artykułu: A ON mi mówi, że musi się jeszcze wyszaleć…
Czy wyobrażasz sobie, co musiała czuć kobieta, która widziała zdjęcia z własnego mieszkania, w którym jej facet dobierał się do kochanki? Czy potrafisz sobie wyobrazić, jak trzeba być wstrętną świnią, aby do czegoś takiego doprowadzić? Nie mieści mi się to w głowie.
Czy wiesz dlaczego ludzie się zdradzają? Jest kilka powodów, które opisałem w artykule: Dlaczego mężczyźni zdradzają? Jednak zdrada opisana w tej historii jest wyjątkowo paskudna.
Tomek nie tylko przekroczył wszelkie granice. On czuł się po prostu bezkarny. Miał romans ze swoją podwładną, bo traktował to jako odskocznie od swojego „prawdziwego” życia. Miał jednak pecha, bo dziewczyna się w nim zakochała. To właśnie dlatego znalazła w sobie wystarczająco dużo odwagi, aby spojrzeć w oczy partnerce swojego kochanka.
Czy zasługuje On na drugą szansę? Aby się nad tym lepiej zastanowić, polecam Ci przeczytać artykuł: Każdy ma prawo dostać drugą szansę? Chyba Ci się coś poje**ło! Moim zdaniem, na taką szansę nie zasługuje. Popełnił błąd, którego nie da się wybaczyć.
Jeżeli Ona mu wybaczy, może to być dla Niego sygnał, że może kolejny raz przekraczać granice. Ten związek stanie się dla Niej pułapką bez wyjścia. Zdradził Ją w tak podły sposób raz, to pewnie zrobi to ponownie. Moim zdaniem ten związek nie przetrwa.
Ciekawe, co Ty o tym myślisz? Czy w takiej sytuacji dałabyś mu drugą szansę? Czy potrafiłabyś wybaczyć taką zdradę? Czy potrafiłabyś mu ponownie zaufać? Czy potrafiłabyś kogoś kochać i jednocześnie tak bardzo go nienawidzić? Dobrze się nad tym zastanów…
Pozdrawiam,
Patryk Wójcik – psycholog.
Zapraszam Cię również na mojego Facebooka: Psychologia, związki i rozwój osobisty.
0 komentarzy
Funkcja trackback/Funkcja pingback