Czy kocham Ciebie takiego jakim jesteś, czy kocham wyobrażenie, które mam we własnej głowie? Czy potrafię z Tobą szczerze rozmawiać na poważne tematy? A może oddaliliśmy się od siebie i rozmawiamy ostatnio wyłącznie o sprawach codziennych? Czy wiem, o czym marzysz? Czy Ty znasz moje marzenia? Czy MY się kochamy naprawdę, czy tylko nam się tak wydaje?

To co jest dobre dla mnie, będzie dobre i dla Ciebie.

Jak rozumiesz słowa: „Nie czyń drugiemu, co Tobie nie miłe”? Jeżeli podchodzisz do tego w taki sam sposób jak większość ludzi, skupiasz się na przeciwieństwie tego zdania. Zaczynasz patrzeć na drugą osobę z własnej perspektywy. Zaczyna Ci się wydawać, że to co jest dobre dla Ciebie, będzie również dobre dla Twojego partnera. A to zdradliwa pułapka, w którą bardzo łatwo wpaść.

Jeżeli zaczynasz myśleć w taki sposób, wydaje Ci się, że potrafisz czytać w myślach swojego partnera. Zaczynasz wierzyć w to, że bezbłędnie potrafisz odgadywać Jego potrzeby. Problem jednak w tym, że to tylko iluzja. Tak naprawdę wmawiasz sobie, że potrzeby Twojego partnera są dokładnie takie same jak Twoje.

To pierwszy krok do tego, aby przestać w związku rozmawiać o rzeczach, które są naprawdę ważne. Bo po co masz pytać o potrzeby partnera, skoro sama wiesz najlepiej co mu jest do szczęścia potrzebna? ON może myśleć dokładnie tak samo i dlatego przestaliście o tym rozmawiać. Czasami takie poleganie na domysłach się udaje, bo jedna ze stron może się w pewien sposób do tego podporządkować. Jednak to nigdy nie trwa wiecznie.

Nie ważne jak bardzo jesteście do siebie podobni, zawsze pojawią się między Wami jakieś różnice. Wynika to z Waszych wcześniejszych doświadczeń, wychowania, temperamentu i wielu innych drobnych kwestii, które czynią każdą osobę wyjątkową na swój sposób. Każdy z nas jest inny i nie możemy sobie odbierać tego przywileju.

Od dziś rozmawiamy o ważnych sprawach.

Choćbyś bardzo tego chciała, nie przewidzisz wszystkich potrzeb partnera, jeżeli nie będziesz z nim o tym rozmawiać. Jak możesz z nim o tym rozmawiać, jeżeli oboje nie jesteście do takich rozmów przyzwyczajeni? Dodatkowo nie bardzo wiecie, od czego takie rozmowy zacząć?

Znam przypadki osób, które zaczynały swoją przygodę z rozwojem osobistym w dość gwałtowny sposób. Zaczynało się to od przeczytania kilku artykułów, albo jakiejś książki. Niektórzy byli na jakimś szkoleniu. Ale nie ma to znaczenia, chodzi o to, że te osoby miały ogromną potrzebę wprowadzenia natychmiastowych zmian do swojego życia. Problem jednak w tym, że nie żyły one w pojedynkę i nie chciały zmienić tylko swojego życia, ale cały związek.

Wyobraź sobie sytuacje, że wpadasz do domu po takim szkoleniu z rozwoju osobistego i mówisz do partnera, że musicie poważnie porozmawiać. Siadacie przy stole, a Ty od razu przechodzisz do rzeczy i mówisz do Niego: „no to teraz powiedz mi o swoich prawdziwych potrzebach i emocjach”. Czy oczyma wyobraźni widzisz minę swojego partnera?

Może w jakimś ckliwym filmie tak by to wyglądało, ale w normalnym życiu? Przecież z jego twarzy mogłabyś bez trudu odczytać, że zaczyna się martwić o Twoje zdrowie psychiczne. Mówiąc wprost, zastanawiałby się czy dobrze się czujesz, czy może coś Ci zaszkodziło?

Jeżeli nie rozmawialiście w naturalny sposób o swoich emocjach i potrzebach od jakiegoś czasu, to nie zmieni się to w jednej chwili. Nie możesz tak po prostu wziąć swojego faceta na dywanik i kazać mu się zwierzać. Czytając te słowa wiesz, że to byłoby głupie zachowanie. Dlaczego więc tak wiele osób działa dokładnie w taki sposób? Zupełnie tego nie rozumiem.

Tego trzeba się nauczyć.

Rozmawiania na poważne tematy trzeba się nauczyć. W dzisiejszym świecie nasz codzienny kontakt się bardzo spłyca. Rozmawiamy o sprawach bieżących i nie mamy czasu na to, aby powiedzieć o swoich trudnościach. Tego nie zrobisz mijając się ze swoim partnerem w drzwiach. Do tego trzeba mieć chwilę spokoju i przestrzeni, a tego brakuje większości z nas.

W wielu związkach takie rozmowy są czymś naturalny, ale tylko na początkowych fazach relacji. Kiedy już zamieszkacie razem, zbyt szybko wpadacie w rutynę codziennego życia. A czym dłużej nie rozmawiacie w ten sposób, tym trudniej Wam wrócić do takich rozmów.

To duży problem, ponieważ stale coś się w naszym życiu zmienia. To co było ważne dla Ciebie rok temu, może wydawać Ci się obecnie zupełnie nieistotne. Jednak czy Twój partner o tym wie? Czy miałaś okazję mu o tym powiedzieć?

Bardzo łatwo to zauważyć w sytuacji, kiedy otrzymujesz od partnera nietrafiony prezent. Kiedyś mówiłaś mu, że chciałabyś pojechać na wycieczkę do Egiptu. To było takie Twoje małe, niespełnione marzenie. Jednak ostatnio byłaś we Włoszech i zauważyłaś, że bardzo źle znosisz wysokie temperatury. Nie powiedziałaś jednak o tym głośno.

Zbliżają się święta, a Twój partner zastanawia się co Ci kupić w prezencie. Wpada mu w ręce świetna oferta wczasów w Egipcie. Przypomina sobie o Twoim marzeniu. Jest bardzo szczęśliwy, że może w końcu to marzenie spełnić. Jednak Ty po otrzymaniu tego prezentu nie masz powodów do radości. Już we Włoszech się męczyłaś i wiesz, że w Egipcie będzie jeszcze gorzej. Czy mu o tym powiesz, czy nadal będziesz udawała, że wszystko jest w porządku?

To prosty przykład na to, że brak ciągłego rozmawiania o swoich potrzebach sprawia, że skupiamy się na wyobrażeniach, które powstają ze zlepków przeszłości. A my przecież ciągle się zmieniamy. Często nasze marzenia weryfikują się wcześniej, niż możemy je spełnić. Jednak czy potrafimy o tym otwarcie rozmawiać?

Wnioski?

To co jest dobre dla Ciebie, niekoniecznie musi być dobre dla Twojego partnera. Czytanie w myślach nie jest dobre. Potrzeby Twojego partnera mogą Cię zaskoczyć i nigdy się o nich nie dowiesz, jeżeli nie będziesz umiała z Nim o tym rozmawiać. Tak samo ON nie domyśli się Twoich potrzeb, jeżeli nie będziesz umiała mu o nich powiedzieć.

Kiedy ludzie wpadają w rutynę codziennego dnia, przestają rozmawiać na ważne i głębokie tematy. Brakuje im czasu i okazji do takich rozmów. Nie da się szczerze porozmawiać o czymś trudnym, jeżeli musisz to robić z zegarkiem na ręku. Wiele współczesnych związków na tym cierpi.

To co było ważne dla Twojego partnera w przeszłości, nie musi być dla niego ważne w tym momencie. Ludzie się zmieniają. Zmieniają się ich marzenia i potrzeby. Ty również się zmieniasz i Twój partner powinien o tym wiedzieć. Tego nie da się domyślić, o tym trzeba rozmawiać, a takich rozmów trzeba się nauczyć.

Gwałtowne zmiany nie są dobrym rozwiązaniem. Nie możesz wziąć swojego partnera z zaskoczenia i kazać mu opowiadać o swoich emocjach. Jeżeli od dawna tego nie robiliście, to taka rozmowa nie będzie naturalna. Musicie nauczyć się tego od nowa, stawiając małe kroczki. Pośpiech nie jest dobrym doradcą, jeżeli chodzi o poważne sprawy związane z emocjami.

Ten artykuł miał Ci pokazać, że to co myślisz we własnej głowie, nie musi być zawsze odzwierciedleniem rzeczywistości. Czasami starasz się uszczęśliwić kogoś na siłę, bo patrzysz na potrzeby tej osoby przez pryzmat samej siebie. To pułapka, w którą wpada wielu z nas.

Nie ma innej drogi niż rozmowa, aby nie popełniać tego błędu. Musisz wiedzieć z czym zmaga się obecnie Twój partner, jakie są jego potrzeby i marzenia. Musisz wiedzieć w jaki sposób zmieniają się Jego myśli. A ON powinien to wszystko wiedzieć również o Tobie.

Czy jesteście gotowi na taką szczerą rozmowę? A może będziecie musieli się tego od nowa nauczyć? Wszystko zależy od Was, ale ktoś musi w końcu się przełamać i wykonać ten pierwszy krok. Zróbcie to dla Waszego związku. Zróbcie to, aby pokochać się naprawdę.

Pozdrawiam,

Patryk Wójcik – psycholog.


Oczywiście zapraszam Cię również na mojego Facebooka: Psychologia, związki i rozwój osobisty.

1 KOMENTARZ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here