Jest Tłusty Czwartek i ostatni dzień lutego 2019. Właśnie wysłałem swoją pierwszą książkę do wydawcy. Wyrobiłem się w terminie, co podobno dla wielu autorów jest problemem. Ja jednak miałem w tym swój cel. Spełniłem jedno z największych swoich marzeń i chciałbym podzielić się z Tobą moimi refleksjami. Jeżeli zamierzasz napisać kiedyś książkę, to może Ci się to przydać. A jeżeli nie chcesz napisać książki, to ten artykuł i tak może skłonić Cię do kilku refleksji.
Czy każdy marzy o tym, aby napisać książkę?
Czy wiesz, że o napisaniu książki marzy prawie co druga osoba? Niektóre badania pokazują nawet, że 75 procent z nas chciałoby kiedyś tego dokonać. Jest to więc bardzo uniwersalne marzenie i jak zwykle z takimi marzeniami bywa, większość z nas go nie realizuje.
Ostatnio pisanie książek stało się modne, ponieważ wiele osób chciałoby na nich zarobić. Wystarczy tu podać znany przykład Michała Szafrańskiego i jego książki „Finansowy ninja”, która sprzedała się w ponad 69 000 egzemplarzy do 2018 roku. Ten przykład działa na wyobraźnie wielu z nas, ponieważ jak wyliczył Michał, zarobił on na tej jednej książce 3 131 306 zł. już po odliczeniu wszystkich podatków.
O sukcesie Michała Szafrańskiego możesz przeczytać w artykułach:
1,65 mln zł w 5 miesięcy, czyli self-publishing krok po kroku. Case study #FinNinja – część 1
Blog wart miliony, czyli moje obszerne podsumowanie 2018 i zarys planów na rok 2019
Kolejnym spektakularnym sukcesem okazała się książka Radka Kotarskiego „Włam się do mózgu”. Radek jest twórcą kanału Polimaty w serwisie YouTube, ale znany jest również z wielu innych mediów. Zajmuje się głównie edukacją i robi to w fantastyczny sposób. Potrafi chyba o wszystkim opowiadać w ciekawy i zrozumiały sposób. Moim zdaniem jest jednym z najlepszych w swoim fachu.
Radek założył również wydawnictwo Altenberg, które próbuje przełamać dotychczasowy sposób funkcjonowania innych wydawnictw w Polsce. Można powiedzieć, że odnieśli niesamowity sukces finansowy, ponieważ wprowadzając na rynek zaledwie 3 książki, osiągnęli 7 milionów złotych przychodu w zaledwie 4 miesiące. Sprzedali swoje książki w nakładzie przekraczającym 115 tysięcy egzemplarzy.
Możesz o tym posłuchać w podcaście Więcej niż oszczędzanie pieniędzy: WNOP 115: Miliony z książki – wydawca vs self publishing, czyli Radek Kotarski z Altenberg zdradza jak wydać książkę
To dwa moje ulubione przykłady sukcesów finansowych związanych z książkami, o których było naprawdę głośno. Musisz przyznać, że te sumy rozbudzają wyobraźnię. Jednak bądźmy ze sobą szczerzy, Michał Szafrański i Radek Kotarski to wielkie nazwiska.
Pracowali na swoją rozpoznawalność przez lata, dlatego nie można powiedzieć, że zarobili wyłącznie na jednej, czy dwóch książkach. Tak dobry wynik finansowy ich książek, był efektem ich wcześniejszej pracy. Z całą pewnością zasłużyli na ten sukces swoją pracą.
Dlatego raczej wolę ostudzić entuzjazm osób, które chcą zostać milionerami po napisaniu jednej książki. W większości przypadków się to nie udaje. Dlatego jeżeli pieniądze są Twoją główną motywacją do pisania, to raczej nie wróżę Ci sukcesów. Przykro mi, ale chcę być z Tobą szczery. Jeżeli nadal jesteś zainteresowana tym tematem, to chętnie opowiem Ci historię mojej książki.
Jaka jest historia mojej książki?
Swoja książkę zacząłem pisać we wrześniu 2018 roku. Dokładnie 18 września wysłałem informację o moim pomyśle do osób z mojej Kameralnej Listy Mailingowej. Dla zainteresowanych wysłałem również wstęp i pierwszy rozdział mojej książki. Bardzo miło mnie oni zaskoczyli, ponieważ każdy kto otrzymał ode mnie próbkę, napisał mi co myśli o moim pomyśle na książkę.
A pomysł był prosty. Chciałem napisać książkę o 10 najgorszych błędach, które mogą zniszczyć każdy związek. Miałem nadzieję, że ta książka mogłaby dla wielu osób zaoszczędzić cierpień. Na swoim blogu pisze dużo na temat miłości i związków. Chciałem jednak, aby w mojej książce wszystko było ułożone w taki sposób, aby po jej przeczytaniu każdy wiedział na co powinien zwracać szczególną uwagę podczas budowania związku.
Książkę chciałem wydać sam. Zrobiłem nawet rozeznanie w drukarni ile mnie to będzie kosztować. Napisałem kilka rozdziałów, ale w pewnym momencie się zatrzymałem. Oczywiście mógłbym wmawiać sobie, że chodziło o brak czasu spowodowany większą ilością pracy i szalonym nawałem obowiązków. Ale tak naprawdę chodziło o strach. Zastanawiałem się, czy na pewno jestem gotowy na to, aby wydać swoją książkę. Trochę się tego bałem, bo napisanie książki od dawna było moim marzeniem.
Wszystko się jednak zmieniło, kiedy 12 grudnia 2018 dostałem maila od Redaktora Prowadzącego z wydawnictwa Helion. Obserwował mojego bloga od jakiegoś czasu i zapytał, czy mam w planach wydać książkę. Bez większego zastanowienia wysłałem mu to, co udało mi się napisać do tej pory. Stwierdziłem, że jest to moja życiowa szansa i bardzo chciałem z niej skorzystać.
Po konsultacjach z Wydawnictwem i wymianie kilku maili, podpisaliśmy umowę. Miałem napisany tylko krótki fragment swojej książki, ale bardzo zależało mi na tym, żeby książka miała szansę ukazać się do moich urodzin, które są we wrześniu. Umowę podpisaliśmy 10 stycznia, czyli miesiąc od pierwszego kontaktu ze strony Wydawnictwa. Najważniejsze było więc ustalenie terminu, w którym oddam gotową wersję książki.
Naprawdę bardzo mi zależy, aby ta książka wyszła do września. Jest to dla mnie symboliczny moment, dlatego postanowiłem narzucić sobie bardzo krótki termin na pisanie. Książkę miałem oddać do końca lutego. Dziś oficjalnie mogę powiedzieć, że mi się to udało. Oddałem swoją książkę do wydawnictwa Helion 28 lutego 2019 w Tłusty Czwartek i czuję, że będzie to od teraz ważna dla mnie data.
Jak przygotować się do napisania książki?
Dlaczego o tym piszę? Ponieważ wiem, że wiele osób zastanawia się jak wyglądają kulisy pisania książki. Zastanawiają się jak można się dogadać z wydawnictwem i jak przebiega cały proces twórczy. Dlatego podaję Ci te wszystkie daty, abyś mogła to sobie dokładnie wyobrazić.
Może Ci się wydawać, że dałem sobie bardzo krótki termin na napisanie tej książki. Jednak musisz na to spojrzeć z szerszej perspektywy. Ja nie zaczynałem pisać tej książki od zera. Miałem już wstęp i kilka pierwszych rozdziałów. Miałem też pomysł na całą książkę. Dokładnie wiedziałem co chcę w niej zawrzeć i jaki ma mieć ona przekaz.
Dodatkowo tematem związków i budowania relacji zajmuję się już od dawna. Napisałem wiele artykułów na temat związków i miłości. Przeczytałem również wiele książek w tym temacie i mam całą masę notatek. Mam też listę artykułów, których jeszcze nie zdążyłem napisać. No i oczywiście wspólnie z Żoną rozwijamy nasz związek, a więc żyjemy tym tematem na co dzień.
Wiem o tym, że nie miałbym szansy napisać tej książki, jeżeli nie tworzyłbym tak systematycznie swojego bloga. Nie miałbym wtedy szansy być dostrzeżonym przez Redaktora z wydawnictwa Helion. Pisząc bloga ciągle pracuję nad swoim stylem. Teraz pisze mi się dużo łatwiej niż jeszcze rok, czy dwa lata temu.
Dokładnie wiem jak powinienem zabierać się do pisania, aby było to efektywne. Kiedyś tego nie wiedziałem i potrafiłem zmarnować całe dnie na napisanie nawet krótkiego artykułu. Jestem pewien, że jakiś czas temu pisałbym tę książkę około roku, ale może i nawet tyle czasu by mi nie wystarczyło. Teraz po prostu przelałem na papier wszystko, co wiem w tym temacie.
Bardzo pomogły mi też maile, które stale dostaję od moich czytelniczek. Dzielą się one ze mną różnymi historiami z życia, dzięki czemu mam szansę patrzeć na świat z wielu różnych perspektyw. Jestem im za to bardzo wdzięczny, o czym będą mogły się przekonać w mojej książce. Na ten moment nie mogę niestety zdradzić nic więcej.
Jak napisać własną książkę?
Aby napisać książkę, trzeba zacząć pisać! Może Ci się to wydawać prymitywne, ale z mojego doświadczenia wynika, że większość z nas woli gadać o tym, że napiszą książkę, ale praktycznie nikt nie zabiera się za pisanie. Książka sama się nie napisze. Trzeba się do tego przyłożyć. Wymaga to systematycznej pracy, bo w innym przypadku możemy szybko stracić motywację.
Moja technika na pisanie książki jest prosta. Przygotowuję sobie spis treści. Układam go w taki sposób, aby każda następna część wynikała z poprzedniej. Każdy rozdział piszę w osobnym pliku, a następnie sam go redaguję. Po tej wstępnej redakcji wklejam go do pliku, w którym trzymam całą książkę. O swojej technice pisania przygotuję osobny artykuł, bo może Ci się to przydać w przypadku, gdybyś sama chciała napisać książkę.
Bardzo ważne jest dla mnie wracanie do napisanych rozdziałów po pewnym czasie. Musi się to wszystko „uleżeć”, aby można było dobrze poprawić własne myśli. Jeżeli redagujesz swój tekst w tym samym nastawieniu co podczas pisania, to prawdopodobnie nie wyłapiesz wszystkich błędów. Ja wolę wracać do swoich tekstów przynajmniej po jednym dniu. Jeżeli wtedy czegoś nie rozumiem, to znaczy, że ktoś inny też tego nie zrozumie. W ten sposób poprawiam swój tekst z nowym nastawieniem i świeżą głową.
Na końcu redaguję cały tekst. Lubię jak wszystkie rozdziały się zazębiają ze sobą. Książka to nie jest jakiś zbiór artykułów na różne tematy. Musi być ona spójna i przemyślana. Każdy rozdział powinien naturalnie wynikać z poprzedniego. Tylko w ten sposób możesz zaplanować efekt jaki wywrze ona na czytelniku.
Ważne jest również to, żeby zastanawiać się czy spis treści, który był napisany jakiś czas temu, nadal pasuje do Twojej wizji książki. Ja stale dokonuje jakichś zmian po napisaniu kolejnego rozdziału. Czasami trzeba coś dodać, a czasami koniecznie trzeba coś usunąć. Niektóre rozdziały trzeba zmienić miejscami. Tego nie da się przewidzieć wcześniej, to wszystko wychodzi już podczas pisania.
Jestem typem rzemieślnika. Nie wierzę w czekanie na natchnienie i wenę twórczą. Nie wierzę również w to, że można zaszyć się gdzieś w uroczym domku w górach i pisać sobie książkę. Takie rzeczy dobrze wyglądają w filmach, ale trudno je pogodzić z naszą codziennością. Dla mnie proces pisania jest prosty. Traktuję go jako obowiązek. Po prostu ustalam sobie czas, albo ilość napisanych stron i trzymam się tego planu.
Moim zdaniem warto napisać kilka stron, które później wylądują w koszu tylko po to, żeby zacząć pisać cokolwiek. Nie warto dumać w nieskończoność nad pustą kartką. Proces pisania polega na ciągłym przepisywaniu i poprawianiu własnych myśli. Żadna książka nie jest idealna od razu. Pisanie nazywam procesem, bo w jego trakcie stale się coś zmienia. Nie przywiązuj się zbytnio do swoich zdań, bo będzie Ci trudno je dopracowywać.
Osoby, które tylko myślą, albo mówią o pisaniu książek, nigdy książki nie napiszą. Tego jestem pewien. Pisanie książek wymaga sporej dyscypliny i samozaparcia. Najważniejsze jest zaakceptowanie tego, że wszystko co powstaje nie jest od razu doskonałe. Co więcej, większość z tego co napiszesz może okazać się na początku kiepskiej jakości. Dlatego moim zdaniem nie warto się do tego przywiązywać. Trzeba skreślać i poprawiać, bo tylko wtedy możemy osiągnąć upragniony cel.
Wydaje mi się, że z tego powodu bardzo trudno pisze się książki osobom, które cierpią z powodu swojego perfekcjonizmu. To właśnie dlatego te osoby zamiast pisać, ciągle zastanawiają się nad idealnym pierwszym zdaniem. Uważają, że to pierwsze zdanie doda im takiej siły, że od razu napiszą bestseller.
Ja w ten sposób nie potrafię pisać. Wole raczej rzemieślniczą i systematyczną pracę. Nie czekam na muzę i natchnienie. Nie wyjeżdżam do urokliwego domku w górach. Po prostu siadam do laptopa i zaczynam pisać. Jeżeli masz plan na swoją książkę, to wystarczy tylko przelać wszystkie swoje myśli na papier, a później to poprawić. No i oczywiście poprawić to kolejne kilka razy. Samo pisanie to tylko pierwszy krok do sukcesu.
Po co napisałem swoją książkę?
Dlaczego piszemy książki? Obecnie wiele osób robi to dla pieniędzy. Tak jak pisałem na początku, nasza wyobraźnia szaleje kiedy słyszymy przykłady takich osób jak Michał Szafrański, czy Radek Kotarski. Ja jednak nie mam złudzeń, że na pierwszej książce dorobię się milionów.
Napisałem ją po to, aby spełnić swoje marzenie. Jest to pierwszy krok do tego, abym zaczął pisać kolejne książki. Oczywiście chciałbym na tym zarabiać, ale wiem, że nie stanie się to od razu. Jestem zwolennikiem małych kroków, dlatego książka jest kolejnym elementem do budowania mojej marki osobistej.
To właśnie dzięki tej książce mam szansę zdobyć większa rozpoznawalność i mój blog ma szansę stać się bardziej popularny. Mam więc kilka pomysłów na to, jak zarobić w bardziej pośredni sposób na swojej pierwszej książce. Jestem pewien, że ta książka potwierdzi moją wiedzę w temacie budowania relacji i związków. Zawarłem w niej wszystko, co na ten temat obecnie wiem i naprawdę jestem dumny z tego co napisałem.
Jako psycholog zawsze chciałem pomagać innym. Dlatego tę książkę napisałem dla osób, które mają problemy z budowaniem relacji. Wiem, że w dzisiejszym świecie trudno jest zbudować stały związek. Ciągle popełniamy te same błędy i nie potrafimy ich zrozumieć. Dlatego jeżeli chociaż jedna osoba zmieni swoje życie po przeczytaniu mojej książki, to będę naprawdę szczęśliwy.
Podoba mi się również wizja dołączenia do autorów, którzy wdali swoje książki z wydawnictwem Helion. Możemy tam znaleźć książki Andrzeja Batko, który zainspirował mnie do ogromnych zmian w życiu, ale niestety nie udało mi się go poznać osobiście. Swoje książki wydali tam również Mateusz Grzesiak i Michał Wawrzyniak, którzy odnieśli niewyobrażalny sukces w naszym kraju. To tylko kilka przykładów autorów, którzy wydali swoje książki w tym wydawnictwie. Na swojej półce mam ich znacznie więcej i cieszę się, że będę mógł znaleźć się w tym gronie.
W mojej książce bardzo dużą uwagę przywiązywałem do ostatniego rozdziału. Były to „Podziękowania”. Mimo tego, że ten rozdział jest krótki, to pisałem go bardzo długo. Bardzo długo dojrzewał on w mojej głowie, ponieważ nad tym konkretnym rozdziałem zastanawiałem się przez cały proces pisania swojej książki.
Skłonił mnie on do refleksji na temat mojego życia. W tym rozdziale starałem się podziękować wszystkim ważnym osobom, które w znaczny sposób wpłynęły na moje życie. Nie wierzę w to, że sukces można odnieść samotnie.
Jesteśmy zależni od innych i warto mieć tego świadomość. Ja w swoim życiu spotkałem wiele osób, którym z całego serca mogę podziękować za to, gdzie aktualnie jestem. Zdaje sobie sprawę, że bez ich pomocy moje życie wyglądałoby zupełnie inaczej.
Zastanów się czy sama potrafisz być wdzięczna dla osób, które wpłynęły na Twoje życie? A może nadal wierzysz w to, że wszystko zawdzięczasz wyłącznie samej sobie? Moim zdaniem jest to mit, w który wierzą zazwyczaj osoby niedojrzałe emocjonalnie. Dobrze się więc zastanów, jaka będzie Twoja odpowiedź?
Kiedy mogę kupić tę książkę?
Niestety nie wiem kiedy moja książka zostanie wydana. Z całych sił jednak wierzę, że będzie to przed moimi urodzinami we wrześniu. Będę o tym informował na swoim Facebooku: Psychologia, związki i rozwój osobisty.
Jeżeli chcesz być na bieżąco z tematem książki, to zapisz się na moją Kameralną Listę Mailingową. Tylko osoby z tej listy miały szansę przeczytać już wstęp i kilka pierwszych rozdziałów. Na pewno wyślę do nich jeszcze kilka innych smaczków, ponieważ są to najwierniejsi czytelnicy mojego bloga.
Jeżeli temat pisania książek Cię ciekawi, to zostaw mi swój komentarz. Mogę dla Was przygotować serię kilku artykułów, które pomogą Wam się zabrać za pisanie książek. Pytanie tylko, czy jesteście tym zainteresowani?
Mogę się z Wami podzielić swoimi doświadczeniami, bo wiele się nauczyłem podczas pisania swojej pierwszej książki. Dajcie mi znać, czy to jest dla Was interesujący temat?
Pozdrawiam,
Patryk Wójcik – psycholog.
Gratulacje! 😉
jestem bardzo zainteresowana tematyką pisania i wydania książki! Sama, jak wielu innych, marzę o napisaniu książki. Mam problem jednak z tym najważniejszym pierwszym zdaniem i mimo że napisałam już pierwszy rozdział ciągle do drzwi puka perfekcjonizm i każe mi wszystko poprawiać, kasować, zmieniać, odkładać na nieokreślone kiedyś… Czekam na kolejne posty z tej serii i oczywiście wydaną książkę 😉
Pozdrawiam serdecznie !
Dziękuję za ten pierwszy komentarz:) Ciesze się, że tematyka Cię interesuje. Świetnie, że chcesz wydać swoją książkę. Mam nadzieję, że kolejne artykuły na ten temat Ci to ułatwią. Sam wiem jak to jest zmagać się z perfekcjonizmem. Ale jeżeli chodzi o pisanie książek, to on raczej przeszkadza niż pomaga. Na pewno napiszę o tym więcej już niedługo.