Na początku było pięknie jak w bajce. Motyle w brzuchu, długie rozmowy i bliskość fizyczna. Później też było całkiem nieźle, wspólne wczasy i próba ułożenia sobie życia we dwoje. Jednak teraz wszystkie te wspomnienia się zacierają. Twój związek znalazł się na zakręcie. Ty już nie patrzysz na niego w ten sam sposób. Czujesz się oszukana, zraniona i może nawet zdradzona. Co możesz zrobić?

Każdy związek się zmienia

Każdy związek się zmienia. Bez względu na to, jak jest Wam dobrze w tym momencie, możecie być pewni, że w Waszej relacji zajdą jakieś zmiany. Nie mówię, że będą to zmiany na gorsze. Wasza relacja może się rozwijać w taki sposób, że będziecie czuli większą bliskość i satysfakcję.

Jednak większość z Nas kojarzy zmianę z czymś negatywnym. Kiedy jesteśmy szczęśliwi to chcemy, aby ta chwila trwała wiecznie. Właśnie wtedy pojawia się nadmierna presja i w naszej głowie słyszymy ten nieprzyjemny głos, który podszeptuje „a co jeśli to się wszystko zaraz skończy”.

Pracując z różnymi osobami mam pewne spostrzeżenie odnośnie zmian. Nie będzie ono niczym odkrywczym, bo chodzi o to, że zmiany wywołują w nas lęk. Zmiany związane są z niepewnością, która bardzo mocno wpływa na nasze ogólne poczucie komfortu. Ze zmianami lepiej radzą sobie osoby, które dobrze znają siebie, bo wzmacnia to ich pewność siebie.

Piszę Ci o tym wszystkim, aby podkreślić, że jeżeli boisz się zmian, to jest to całkowicie normalne. Jeżeli boisz się, że Twój związek zmieni się na gorsze, to też jest to całkowicie normalne. Jedyny sposób, aby pokonać ten lęk, to zmierzyć się z nim na własnych warunkach. To nieprzyjemne uczucie niepewności możesz pokonać tylko wtedy, kiedy weźmiesz pełną odpowiedzialność za swoje życie. I tu właśnie pojawiają się najczęściej problemy.

Związek to nie tylko JA, ale również ON (i inni)

Coraz częściej spotykam się z problemem, który mnie strasznie martwi. Wiele kobiet inwestuje w siebie i swój rozwój. Interesują się psychologią i różnymi metodami pracy nad lepszym zrozumieniem swoich myśli i emocji. Jednak w tym samym czasie mężczyźni nie są tym zbytnio zainteresowani.

Pojawia się więc przepaść pomiędzy kobietami, które starają się lepiej zrozumieć emocje swoje i innych, a mężczyznami, którzy za wszelką cenę unikają tego tematu. Ten dystans psuje związki. Jestem pewny, że związku nie da się uratować w pojedynkę. Jeżeli tylko jedna strona chce walczyć o relację, to w końcu zabraknie jej sił.

Pamiętaj, że związek to nie tylko Ty, ale również On i Wasze najbliższe otoczenie. Zaczyna się robić niezły tłum, który może oddziaływać na Waszą relację na różnych płaszczyznach. Ci, którzy mają szczęście, rozwijają swój związek w sprzyjającym otoczeniu osób, które ich wspierają. Ci, którzy mają pecha, próbują walczyć z przeciwnościami otoczenia, które podcina im skrzydła i rzuca kłody pod nogi.

Jeżeli kiedykolwiek próbowałaś budować relację w otoczeniu, które z jakichś powodu nie chciało dopuścić do tej relacji, to wiesz, jakie jest to trudne zadanie. Miłosne trójkąty bywają niebezpieczne. Kiedy musisz konkurować o jego uwagę i względy z „idealną mamusią”, to w końcu i tak przegrasz. Kiedy stale jesteś porównywana do jego byłej niespełnionej miłości, to również konkurujesz z wyidealizowanym obrazem osoby, która w rzeczywistości nie istnieje.

Miłosne trójkąty są niebezpieczne, a to przecież dopiero początek wchodzenia z butami do Waszego życia. Dołóż do tego kilku wspaniałych znajomych, którzy zawsze służą radami na każdy temat (których nie możesz już słuchać). Dołóż do tego dalszą rodzinę, która próbuje mówić Wam jak macie żyć. To wszystko mieszanka wybuchowa, która w końcu może eksplodować i wysadzić Wasz związek od środka.

Sama nie uratujesz tego związku. Jeżeli On nie otworzy się na nowe możliwości i nie dostrzeże tego, jak bardzo Cię ostatnio rani, to Wasza relacja nie przetrwa. Wiem, że jeszcze nie chcesz dopuścić do siebie tej myśli. Jednak zanim zaczniesz walczyć o związek, musisz zawalczyć o to, aby Jemu w końcu się chciało, tak jak mu się nie chce.

Czy ON Cię oszukał?

Wiele kobiet w kilkuletnich związkach zadaje sobie to pytanie. Czy zostałam oszukana? Czy On naobiecywał mi gruszek na wierzbie, a teraz wszystkie obowiązki przerzucił na mnie? Czy On myśli, że jak się już jest w związku, to nie trzeba dbać i zabiegać o uwagę drugiej osoby?

Tak właśnie czują się często kobiety, które są w związku z biernym mężczyzną. Jest to typ, który uwielbia stagnację. Dla niego wszystko jest w porządku, nie trzeba niczego zmieniać i ogólnie w życiu chodzi o to, aby było lekko, łatwo i przyjemnie. Tylko co jeśli Ty chcesz od życia czegoś więcej?

Kiedyś potrafiła z Tobą rozmawiać długimi godzinami. Kiedyś potrafił spontanicznie kupić kwiaty albo zabrać Cię na spacer. Kiedyś Cię uwodził i sprawiał, że czułaś się naprawdę wyjątkową kobietą. Kiedyś potrafił Cię rozpalić jak nikt inny. Kiedyś wiedział co lubisz i zawsze potrafił poprawić Ci humor.

To było kiedyś. Dziś już jednak o tym wszystkim zapomniał. Czujesz się oszukana, zraniona, zaniedbana i może nawet zdradzona. Czujesz, że On po prostu odpuścił. W Waszym związku zgasły iskierki, a Ty jesteś jedyną osobą, która się tym przejmuje. Jemu jest dobrze, tak jak jest i zupełnie nie rozumie, czemu się go ciągle czepiasz.

On Cię oszukał, bo kiedyś miał ambicje i marzenia. Kiedyś był aktywny i nie bał się działać. Teraz wszystko minęło. On liczy na to, że Ty zajmiesz się wszystkim w kontekście waszego związku. On wierzy, że miłość jest Wam dana raz na zawsze i nie można jej stracić. Ty jednak wiesz, że nad miłością ciągle trzeba pracować i dbać o nią. Miłość jest jak ogród, bo kiedy jej nie pielęgnujesz, pojawiają się w niej chwasty i w końcu wszystko to, co piękne usycha. Czy naprawdę marzyłaś o życiu w takiej relacji?

Co mogę zrobić?

W tym artykule nie będzie puenty. Ten problem jest zbyt złożony, aby próbować go rozwiązywać na płytkim poziomie. Mogę wskazać Ci jedynie kilka pierwszych kroków, które warto wykonać. Na początku zastanów się, jak zmieniła się Wasza relacja w ciągu ostatnich lat. Później pomyśl o tym, co było dla Was ważne na początku związku, ale obecnie już tego nie robicie (odczuwacie).

Kiedy pojawi się świadomość, będzie Ci dużo łatwiej szukać właściwej pomocy lub innych wskazówek, które pomogą Ci lepiej zrozumieć Waszą obecną sytuację. Możesz być pewna, że sama nie będziesz w stanie odbudować Waszego związku. To wymaga również zaangażowania drugiej strony. Jednak zanim Twój partner zrozumie i zaakceptuje, że macie problem, może upłynąć naprawdę dużo czasu.

Nie bądź bierna i nie czekaj na jego chwilę olśnienia. Zainwestuj w siebie i spróbuj się wzmocnić. Może brakuje Ci pewności siebie, aby w końcu powiedzieć dość? Może brakuje Ci wiary we własne możliwości? A może nie masz już siły, aby walczyć o otwarte i szczere rozmowy? Możesz być pewna, że nie jesteś sama. Wiele osób czuje się podobnie. Właśnie dla takich osób stworzyłem nową grupę, w której wymieniamy się różnymi doświadczeniami na temat związków.

Grupa ma przewrotną i mocną nazwę, aby już na starcie odsiać osoby, które nie traktują tego tematu poważnie: W tym związku mam wszystko – oprócz miłości.

Możesz do Nas dołączyć i podzielić się swoją historią lub posłuchać historii innych osób, które znalazły się podobnie jak Ty na związkowym zakręcie i zastanawiają się jaki pierwszy krok wykonać. Świadomość, że nie jesteśmy sami z tymi problemami, jest ważna i dodaje sił. Grupa jest kameralna i wspierająca, dlatego mogę Cię na nią zaprosić z czystym sumieniem.

Pozdrawiam,

Patryk Wójcik – psycholog

Dołącz do grupy: W tym związku mam wszystko – oprócz miłości

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here