To w końcu miał być TEN związek, na który tak długo czekała. Zbliżyli się do siebie i z każdym dniem się wydawało, że znają się coraz lepiej. Jednak ONA tak naprawdę go nie znała. Kiedy tylko zaczęło robić się naprawdę poważnie, ON zniknął bez słowa. Jeżeli przeżyłaś w życiu takie rozstanie, to wiesz, jak bardzo to boli. Niestety to zjawisko staje się coraz bardziej powszechne i nie można go ignorować.

Mężczyzna zwany duchem

W psychologii mamy konkretne określenie na osobę, która na początku buduje związek, a później znika bez żadnego wyjaśnienia. To zjawisko nazywa się „Ghosting” i pisałem już o nim w artykule Czy można wylogować się z życia? I dlaczego musi przez to cierpieć tak wiele kobiet?

Wydaje mi się jednak, że coraz więcej osób przekonuje się o działaniach duchów na własnej skórze. Niby zaczynamy tworzyć szczęśliwy związek. Otwieramy się przed drugą osobą. Zbliżamy się do siebie, ale jednak kiedy zaczyna się robić zbyt poważnie, nasz partner znika bez słowa wyjaśnienia.

To już nawet nie jest zrywanie przez SMS, czy Facebooka. To po prostu ignorowanie drugiej osoby, jakby nigdy nie istniała. W „Ghostingu” znika się z życia partnera bez mrugnięcia okiem, a później ignoruje się jego wiadomości, SMSy i wszelkie próby kontaktu. To naprawdę boli, bo nie potrafimy zrozumieć, dlaczego tak się stało.

Takie zachowanie znamy z dzieciństwa, kiedy zamykając oczy, wydawało nam się, że stajemy się niewidzialni. Jednak w życiu dorosłym takie zachowanie jest skrajnie niedojrzałe i odbija się na emocjach drugiej osoby. Dlaczego więc rośnie liczba przypadków osób dotkniętych ghostingiem? Dlaczego zadajemy tak wiele ran osobom, które wydawały się nam tak bliskie?

Nie podoba mi się, dlatego odwracam się na pięcie i znikam

Żyjemy w ciekawym świecie. Wiedza jest na wyciągnięcie ręki. Mamy łatwy dostęp do edukacji, książek i ogólnego rozwoju. Jednak to wszystko staje się zbyt łatwe, abyśmy naprawdę to doceniali. Ludzie uczynili z „pracy nad sobą” modę, która jest pusta w środku. Teraz wszyscy o tym rozmawiają, ale nikt nie traktuje tego na poważnie.

Fascynujemy się psychologią, rozwojem osobistym i różnymi metodami, które mają poszerzyć naszą świadomość. Chcemy, aby nasze życie było pełniejsze i bardziej szczęśliwe. Inwestujemy w siebie, ale jednak nadal stoimy w miejscu. Niestety coraz więcej osób ma problemy z rozumieniem emocji własnych i emocji innych ludzi.

Dostrzegam to na co dzień w rozmowach z moimi klientami i czytelnikami. Dojrzałości emocjonalnej można ze świecą szukać. Praca nad sobą nas interesuje tylko do momentu, kiedy zaczynają się pierwsze problemy. Staliśmy się słabi, bo kiedy tylko pojawiają się trudności, odwracamy się na pięcie i znikamy. Szukamy kolejnej drogi i fascynacji, która ma być lekka, łatwa i przyjemna.

Niestety w taki sposób również budujemy swoje związki. Bazujemy na dużych emocjach i namiętności. Przyciąga nas chemia naszych ciał. Kąpiemy się w koktajlu hormonalnym i czujemy się naprawdę szczęśliwi. Jednak kiedy ta pierwsza burza emocjonalna zaczyna się stabilizować, nie wiemy co dalej zrobić z tym związkiem. Nie rozumiemy, co to znaczy żyć naprawdę razem.

Wiele osób uzależniło się od emocji, które pojawiają się w chwili zakochania. Kiedy tylko te emocje zanikają i warto byłoby rozwinąć związek również na innych polach, takich jak przyjaźń, czy wzajemne zaufanie, ludzie bardzo często się wycofują. Niektórzy wolą zniknąć bez słowa, bo nie mają odwagi spojrzeć drugiej osobie w oczy i powiedzieć, że to już koniec.

Jak zaufać drugiej osobie w tak niepewnym świecie?

Dochodzimy do kluczowego pytania, jak mamy zaufać drugiej osobie, jeżeli doświadczyliśmy na własnej skórze ghostingu lub innej formy niedojrzałości emocjonalnej ze strony partnera. Jak mamy zaufać drugiej osobie i się przed nią otworzyć, jak tyle razy już się zawiedliśmy?

Niestety codziennie spotykam się z historią osoby, która zainwestowała swoje emocje w niewłaściwym miejscu. Są to trudne i smutne historie osób, które chciały pokochać całym sercem, ale trafiły na osobę, która nie potrafiła docenić ich miłości.

Jak po czymś takim się otrząsnąć? Jak ponownie zaufać? Jak wejść w kolejny związek, kiedy ciągniemy za sobą taki bagaż trudnych doświadczeń? Czy można jeszcze później kogoś pokochać, skoro do tej pory nasza miłość cały czas była wykorzystywana przeciwko nam?

Trudno jest sobie wyobrazić, co czuje osoba, której serce zostało rozdarte na strzępy. Trudno sobie wyobrazić co czuje osoba, która chciała zbudować z kimś szczęśliwe życie, ale spotkała ją za to kara. To naprawdę trudne, kiedy obserwujesz osobę, która musi rozdrapywać stare rany, aby pozbierać się i na nowo zacząć żyć.

Pomyśl o tym przez chwilę. Czy masz problemy z zaufaniem? Czy Twoje problemy wynikają z trudnych doświadczeń w przeszłości? Czy masz problemy z zaufaniem, bo ciągniesz za sobą bardzo ciężki bagaż? Czy chcesz w końcu uporządkować swoje życie i lepiej zrozumieć samą siebie? Czy chcesz się uwolnić od demonów przeszłości i w końcu zacząć żyć?

Uwolnij się od przeszłości i zacznij żyć

Bez względu na to, czy jesteś jedną z ofiar ghostingu, czy też w przeszłości zaufałaś nieodpowiedniej osobie, pamiętaj, że wiele jeszcze może się w Twoim życiu wydarzyć. Wiem, że możesz mieć teraz problemy z zaufaniem. Kto by nie miał, kiedy z jego życia bez słowa znika bardzo bliska mu osoba?

Chciałbym Ci jednak dodać trochę otuchy. Ludzie bywają podli. Jednak bywają też dobrzy i wspaniali. To, że w przeszłości zdarzyło Ci się coś złego, nie oznacza, że już nigdy nie będziesz szczęśliwa. Niestety z doświadczenia wiem, że wiele osób żyje w takim martwym punkcie. Wiele osób tkwi po uszy w bagnie swojej przeszłości i nie mają odwagi na krok naprzód.

Nie mówię, że przepracowanie swoich traum i trudnych doświadczeń jest czymś przyjemnym. To praca na głębokich emocjach, która wymaga odwagi, cierpliwości i wiary w siebie. Jednak życie w ciągłym strachu przed miłością i związkiem, to raczej kiepskie życie. Bez względu na to, czego doświadczyłaś w przeszłości, możesz zacząć wszystko na nowo. Życie masz tylko jedno, ale masz w nim wiele szans, które warto wykorzystać.

Aby uporządkować swoje życie, trzeba najpierw zdawać sobie sprawę z bałaganu, który do tej pory nas ograniczał. Ten bałagan powstał na bazie naszych doświadczeń, wychowania i życiowych wyborów. Nie uporasz się z nim w jeden dzień. To Twoje życie i Twoja przeszłość, nie zmienisz tego w łatwy i szybki sposób. Musisz jednak wiedzieć, że możesz to zrobić.

Setki, tysiące, a może nawet miliony osób zrobiły to już przed Tobą. Sam znam wiele osób, które uwolniły się od przeszłości i w końcu zaczęły żyć. To wymaga odwagi, bo dokonanie życiowej zmiany to praca na pełen etat. Jednak w taki sposób kształtuje się nasz charakter. W taki sposób stajemy się silniejsi i bardziej doceniamy życie.

Jeżeli nadal zastanawiasz się nad tym, dlaczego wokół nas jest tylu niedojrzałych mężczyzn, którzy bawią się emocjami i uczuciami innych, to odpowiedź jest prosta. Oni nie mają ochoty pracować nad sobą. Idą po linii najmniejszego oporu, bo lubią łatwe i przyjemne rozwiązania. To z własnej wygody znikają wtedy, kiedy zaczyna się robić poważnie. Nie mają nawet odwagi odpisać na SMS.

Czy chcesz przez lata cierpieć tylko dlatego, że miałaś pecha i trafiłaś na osobę, która nie zasługiwała na Twoją miłość? Może czas uporządkować swoje życie? Może czas posprzątać bałagan z przeszłości i zacząć w końcu żyć naprawdę? Może czas w końcu zacząć myśleć o sobie i swoim szczęściu, a nie o niedojrzałym chłopcu, który zostawił Ci na pamiątkę ranę, która nie chce się zabliźnić?

Zrobisz, jak uważasz. Jednak moim zdaniem warto się odważyć i przejąć odpowiedzialność za swoje życie. Bez tego nadal będziesz tkwić w smutku, rozpaczy i beznadziei. Szkoda życia na płakanie za osobą, która nigdy nie pokochałaby Cię tak, jak Ty chciałaś ją pokochać. W prawdziwej miłości chodzi o równowagę. Bez niej zawsze jedna ze stron będzie cierpieć.

Pozdrawiam,

Patryk Wójcik – psycholog.

Daj sobie szansę na zmianę (i szczęście). Zapisz się na darmowy kurs online PSYCHOLOGIA NA DOBRY START, który pomoże Ci ruszyć z miejsca.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here