Nie mogę zrozumieć, dlaczego nadal tak wielu mężczyzn nie potrafi szanować swoich partnerek. W domu zachowują się podle, ale przy innych ludziach zawsze udają, że są idealni. Jak możesz sobie poradzić z taką podwójną grą? Czy każdy facet zachowuje się w ten sposób? Co zrobić, jeżeli związałaś się właśnie z takim mężczyzną?
Dlaczego nie doceniamy swoich bliskich?
Dlaczego tak często traktujemy najbliższe nam osoby w najgorszy z możliwych sposobów? Dla obcych potrafimy być pomocni i uczynni, jednak kiedy chodzi o naszych bliskich, zawsze mamy coś innego do zrobienia. Dlaczego innym potrafimy wybaczać błędy, ale najbliższych oceniamy najsurowszą z możliwych miar?
Jestem pewien, że znasz takie pary, które żyją w ten sposób. Takich osób jest naprawdę wiele w naszym otoczeniu. Wystarczy się tylko rozejrzeć. Zastanów się, co mogłabyś zauważyć w jednym z takich domów, gdybyś zajrzała tam niepostrzeżenie przez „dziurkę od klucza”? Czy jesteś sobie w stanie wyobrazić kilka dni z ich życia?
Podpowiem Ci, że nie byłby to przyjemny widok. ONA stara się na każdym kroku. Chciałaby, żeby ON w końcu to dostrzegł. Chciałaby usłyszeć kilka ciepłych słów. Czy to naprawdę tak wiele? Jednak dla niego nigdy nic nie jest tak dobre jakby tego oczekiwał. ON zawsze musi dorzucić jakąś kąśliwą uwagę i wie doskonale, że ją tym zrani. ONA nigdy nie będzie dla niego idealna, a ON zawsze musi jej o tym przypominać.
Zupa była za słona. Sernik za to był za mało słodki. Kupiłaś złe wino do kolacji. Źle umyłaś okna, albo wybrałaś złą drogę i dlatego znów się gdzieś spóźniliście. ON przecież jest mistrzem kuchni, zawodowym cukiernikiem, ma idealny gust do win. Jest też specjalistą od sprzątania i oczywiście mistrzem kierownicy. Jak mogłabyś podważać JEGO słowa?
W takich sytuacjach mężczyźni mają zazwyczaj trzy główne punkty odniesienia. Po pierwsze uważa on, że na wszystkim zna się lepiej od Ciebie, dlatego może Cię pouczać. Po drugie jego matka robiła coś inaczej niż Ty i dlatego uważa, że Ty robisz to źle (nie patrząc na to, że mogło upłynąć już z 10 lat). A po trzecie i chyba najgorsze, jego była partnerka robiła coś inaczej i wmawia Ci, że jej sposób był znacznie lepszy od Twojego.
Mężczyźni są różni, ale jeżeli Twój partner ma skłonności do narzekania i wytykania Ci błędów, na pewno robi to porównując Cię na jeden z tych trzech sposobów. Niektórzy z nich robią to nieświadomie, a inni są na tyle podli, że używają porównania, które najbardziej Cię zaboli w danej sytuacji.
Jak możesz sobie z tym poradzić?
Jako Polacy słyniemy ze skłonności do narzekania. Coś takiego jest w nas, że przychodzi nam to z ogromną łatwością. Widzimy świat raczej w szarych barwach i trudno jest nam to zmienić, skoro otaczamy się najczęściej osobami, które patrzą na świat w ten sam pesymistyczny sposób.
Jednak narzekanie w związku to coś zupełnie innego. Nasze polskie narzekanie związane jest zazwyczaj z rzeczami, na które nie mamy wielkiego wpływu. Można narzekać na pogodę, na rząd i na polską reprezentację piłkarską. To narzekanie jest na tyle ogólne, że nikt za bardzo się do tego nie przywiązuje i nikt nie czuje się poszkodowany.
Kiedy w związku zaczynamy narzekać na siebie nawzajem, zaczynamy wchodzić na bardzo grząski teren. Bardzo łatwo przekroczyć granicę, zza której nie będzie już powrotu. Kiedy zaczynamy stale wytykać sobie błędy, wchodzi nam to w nawyk. W pewnym momencie nawet nie jesteśmy świadomi tego, że cokolwiek powiemy do swojego partnera, może to zabrzmieć jak zarzut lub pretensja.
Wiele osób do mnie pisało w tej sprawie. Zazwyczaj zadają podobne pytanie: „co zrobić, aby ON się mnie tak nie czepiał?” albo „co zrobić, aby ONA przestała się mnie tak czepiać?”. Nie ma jednej dobrej odpowiedzi na te pytania. Chodzi o to, że najpierw trzeba zrozumieć z czego to całe „czepianie” wynika?
Może wspólnie zatroszczyliście się o to, aby w taki sposób wyglądała Wasza codzienna komunikacja w związku? Wiele par uważa, że problemy zaczęły się w momencie, kiedy zaczęli ze sobą mieszkać. Wcześniej było pięknie i kolorowo, a tu nagle wspólne mieszkanie wszystko zmieniło. Opisałem dokładnie taka sytuację w artykule: Bo w związku nie warto się spieszyć.
Pamiętaj, że zawsze najważniejszy jest ten pierwszy krok. W tym wypadku będzie to uświadomienie sobie problemu. Jeżeli będziesz świadoma, że w Twoim związku pojawił się ten problem, będziesz mogła spróbować to naprawić. Problemem może być jednak to, że Twój partner będzie miał duże trudności z tym, żeby się do tego problemu przyznać. Może on to ignorować, a nawet może tego nie zrozumieć.
Potrzebujesz inspiracji? Szukasz wyjątkowego miejsca w Internecie, które skierowane jest głównie do kobiet? Wejdź już teraz na nasz nowy profil: Szpilki przy kasie.
Aby pokonać problem wzmocnij pewność siebie.
Wiele kobiet ma trudności z utrzymaniem pewności siebie na właściwym i stabilnym poziomie. Ulegają one naciskom otoczenia i dają innym możliwość, aby mogli im podcinać skrzydła. Wynika to z wielu czynników. Może chodzić o wychowanie, wcześniejsze doświadczenia, albo wewnętrzną skłonność do wątpienia we własne możliwości.
W związkach takich kobiet najczęściej pojawiają się problemy z wytykaniem błędów. Jeżeli brakuje Ci pewności siebie, trudno jest Ci znieść nawet najmniejszą krytykę. Chciałabyś zrobić wszystko doskonale, ale nawet drobna uwaga może wybić Cię z równowagi. Niestety wielu mężczyzn to wykorzystuje.
Twój partner nie musi zgadzać się ze wszystkim co robisz. Jednak Ty nie powinnaś wierzyć w to, że jest on jedyną wyrocznią prawdy we wszechświecie. ON również może się mylić, szczególnie gdy ma skłonności wypowiadać się na temat rzeczy, o których nie ma żadnego pojęcia.
Dlatego moim zdaniem powinnaś wzmocnić swoją pewność siebie. Polecam Ci mój wcześniejszy artykuł, który może Ci w tym pomóc: Jesteś nieszczęśliwa? A może brakuje Ci po prostu pewności siebie?
Pamiętaj, że każdy ma prawo się mylić. Jednak nikt nie ma prawa ciągle wytykać Ci tych błędów. Takie zachowanie to bardzo wyrafinowany sposób na agresję w związku. Zamiast wspierać Cię i pomagać ci stawać się lepszą, Twój partner podkopuje Twoją pewność siebie i motywację do działania. Ciągłe wytykanie błędów nie działa, a rodzi tylko niepotrzebne napięcie i frustrację.
Czy wszyscy nosimy maski?
Co byś czuła w sytuacji, kiedy Twój partner nie potrafiłby z Tobą zwyczajnie rozmawiać? Mieszkacie ze sobą, sypiacie ze sobą, ale tak naprawdę wiele Was nie łączy. Mijacie się jak współlokatorzy. Rozmawiacie tylko o pierdołach. Skupiacie się na tym, aby jakoś ze sobą wytrzymać.
Jednak sytuacja całkowicie się zmienia, kiedy jesteście u znajomych, albo sami organizujecie małą imprezkę. Wtedy Twój partner przybiera maskę idealnego mężczyzny. Wszyscy Ci zazdroszczą i mówią, że miałaś ogromne szczęście, że trafiłaś na kogoś takiego. Wiele Twoich koleżanek żartuje, że chętnie by się z Tobą zamieniły, bo Twój facet jest taki świetny.
Możesz czuć się skołowana, prawda? Wiele związków funkcjonuje w ten sposób. Na zewnątrz wyglądają na szczęśliwą parę. Jednak to co dzieje się za zamkniętymi drzwiami ich mieszkania, jest najczęściej przykrym tematem tabu. Czy potrafiłabyś odnaleźć się w takiej relacji? A może powinienem zapytać inaczej, czy potrafiłabyś zakończyć taką relację? Czy jesteś tego w stu procentach pewna?
Wielu z nas nie potrafi odpowiedzieć sobie szczerze na to pytanie. Wolimy tkwić w tym co znamy, nawet kiedy związani jesteśmy z osobą, która rani nas w ten szczególny sposób. Taka sytuację opisałem w artykule: Jestem nieszczęśliwa, ale nie mogę go zostawić. Dlaczego ludzie tkwią w toksycznych związkach?
Zastanów się jak wygląda to w Twoim związku. Czy Twój partner traktuje Cię z szacunkiem? Czy robi to na co dzień, w każdej sytuacji nawet jak jesteście sami? Czy może przybiera tylko maskę idealnego mężczyzny, kiedy jest to dla niego wygodne?
Czy Twój partner lubi wytykać Ci błędy? Czy robi to często i nieświadomie? A może doskonale zdaje sobie sprawę, że rani Cię takimi przytykami? Czy uważasz, że Twój partner za często się Ciebie „czepia”? Czy jest ON pomocny dla innych, ale Ty nie możesz liczyć na jego pomoc?
Dobrze się zastanów nad tymi pytaniami. Od Twojej odpowiedzi dużo zależy. Zastanów się, czy będziesz w stanie dłużej tkwić w takim związku? A może spróbujesz jeszcze o ten związek zawalczyć? Może spróbujesz uświadomić swojemu partnerowi, że jego nawyk narzekania na wszystko co robisz, nie jest dobrym pomysłem na szczęśliwe życie?
Mam nadzieję, że będziesz miała dużo siły, aby się z tym zmierzyć. Dobrze wiem, że trudno walczyć z nawykiem ciągłego narzekania. Łatwo można się do takiego sposobu rozmowy przyzwyczaić i trudno się tego pozbyć. Jednak w tym wypadku dużo zależy również od Ciebie.
Pozdrawiam,
Patryk Wójcik – psycholog.
Zapraszam Cię na mojego Facebooka: Psychologia, związki i rozwój osobisty.
Sprawdź też mój nowy profil na Pintrest, który prowadzę wspólnie z Żoną. Jest to miejsce pełne kobiecych inspiracji: Szpilki przy kasie.
0 komentarzy