Narcyz to nie jest po prostu niewłaściwy mężczyzna, który może Cię zranić. Jeżeli zakochałaś się w narcyzie to możesz być pewna, że będziesz cierpieć. On tak naprawdę nie dostrzega nic więcej poza czubkiem własnego nosa. Nigdy nie będziesz dla niego tak ważna, jak On jest ważny dla samego siebie. Dlaczego więc nie potrafisz przestać o Nim myśleć?

Po czym poznać narcyza?

Na początku znajomości naprawdę trudno rozszyfrować narcyza. Wydaje się czarujący i masz wrażenie, że potrafi czytać w Twoich myślach. Do tego dorzuć te wszystkie hormony, które sprawiają, że całkowicie zatracasz się w tej znajomości.

Problem jednak w tym, że dla Niego nie jest to pierwszy raz, kiedy ktoś całkowicie traci dla Niego głowę. Dla Niego to normalka. Nie jesteś pierwsza i na pewno nie będziesz ostatnia. Narcyz ciągle poszukuje poklasku. Chce, aby podziwiały go tłumy, dlatego nie zadowoli się wyłącznie relacją z Tobą.

O tym jak poznać narcyza, pisałem już wcześniej: Po czym poznać, że umówiłaś się z narcyzem? Z tego artykułu dowiesz się, że narcyz może Ci się wydawać idealnym kandydatem na męża. Tylko, że w tym przypadku pozory naprawdę mylą.

Czym dłużej będzie trwała Wasza znajomość, tym bardziej będziesz usuwała się w cień, a On zacznie brylować. Zacznie dostosowywać Wasze wspólne życie do własnych planów. Ty będziesz szczęśliwa do momentu, kiedy będziesz potrafiła się podporządkować. Jeżeli jednak zaczniesz okazywać swoje niezadowolenie, On szybko przejdzie do ataku.

Dlaczego nie potrafisz dostrzec tego na początku związku?

Wiele kobiet, które przeżyły nieprzyjemną historię z narcystycznym partnerem, zadaje sobie jedno pytanie: dlaczego byłam taka ślepa? Może Ci się wydawać to dziwne, ale narcyz na początku związku naprawdę dobrze potrafi się kamuflować. Wie, że zaufanie trzeba zdobywać małymi krokami. Swoją prawdziwą naturę pokazuje dopiero w momencie kiedy ma pewność, że zakochałaś się w nim bez pamięci.

Narcyz jest specjalistą od manipulacji. Zawsze robi to, co w danym momencie mu się najbardziej opłaca. Dlatego na początku związku potrafi być troskliwy i czarujący. Może Ci się wydawać, że ma duszę romantyka. Poświęca Ci pełną uwagę i zapewnia Ci wiele emocjonalnych przeżyć. Łatwo temu ulec jeżeli nie miałaś wcześnie takich doświadczeń.

Kobietom, które wchodzą w związek z narcyzem wydaje się, że w końcu trafiły na „tego jedynego”. Jednak ta sielanka nie trwa zbyt długo. Czym bardziej angażujesz się w związek, tym szybciej zaczynasz zauważać wady swojego partnera. Jednak często jest już za późno, zanim naprawdę zorientujesz się w jakie sidła wpadłaś. Zakochałaś się i chcesz walczyć o ten związek. On jednak ma inny plan.

Kiedy narcyz zaczyna planować Twoje życie

Narcyz ma niesamowitą zdolność do popełniania zbrodni w białych rękawiczkach. Zaczyna powoli zmieniać Twoje życie, a Ty masz wrażenie, że robi to dla Twojego dobra. Już od wczesnych etapów związku zaczyna zmieniać Twoje plany. Stara Ci się pokazać, że Twoje życie może być ciekawsze, bardziej ekscytujące i przepełnione nowymi emocjami.

W ten sposób przestajesz się spotykać ze znajomymi, którzy dla Twojego partnera wydają się nudni. Zmieniasz swoje pasje, ponieważ przekonał Cię, że wspólnie możecie robić coś dużo ciekawszego. Nie masz świadomości, że kroczek po kroczku On zaczyna decydować o wszystkim w Twoim życiu.

Pamiętaj, że te zmiany mogą zacząć się od czegoś co wygląda bardzo niewinnie. Przykładowo chcieliście iść do kina. „Wspólnie” wybraliście film, a On miał kupić bilety. Kiedy już jesteście w kinie dowiadujesz się, że On wybrał jednak inny film. Mówi Ci o tym z uśmiechem na twarzy i przekonuje Cię, że tak będzie lepiej. A Ty mu oczywiście wierzysz i cieszysz się z oglądania filmu, na który jeszcze chwilę wcześniej zupełnie nie miałaś ochoty.

Takie „drobne zmiany” zdarzają się coraz częściej. Zamiast jechać na umówione spotkanie do Twoich rodziców, w ostatniej chwili On zmienia wasze plany. Zamiast iść do Twojej ulubionej restauracji, idziecie do restauracji, którą ON wybrał. Oczywiście tak jest lepiej i ciekawiej.

Narcyz to wszystko robi z uśmiechem na ustach. Ty zupełnie nie masz powodów do tego, aby podejrzewać, że On w jakiś sposób Tobą manipuluje. Wierzysz, że robi to wszystko dla Waszego wspólnego dobra. Jednak w pewnym momencie możesz się ocknąć w związku, w którym zupełnie na nic nie masz wpływu. To On decyduje o wszystkim, a Ty się na to godzisz.

Dlaczego narcyz nie mówi Ci o swojej przeszłości?

Na początku związku tego nie dostrzegasz. Te wszystkie emocje, które czujesz kiedy On jest blisko sprawiają, że zupełnie o tym nie myślisz. Problem jednak w tym, że narcyz nigdy nie mówi Ci zbyt wiele o swojej przeszłości. Tak naprawdę go nie znasz mimo tego, że zaczynasz za Nim szaleć.

Warto się nad tym zastanowić w momencie, kiedy nie ma jeszcze między Wami tej chemii. Kiedy jeszcze potrafisz opanować swoje emocje, możesz myśleć w sposób bardziej racjonalny. Przeczytaj artykuł, który pomoże Ci w rozpoznaniu narcyza: 3 proste kroki aby sprawdzić, czy mężczyzna, którego poznałaś to narcyz?

Na początku znajomości narcyz skupia się na Tobie. Słucha Cię i skłania do zwierzeń. To właśnie przez to zaczynasz czuć, że znasz go dużo lepiej niż powinnaś. Jednak tak naprawdę On niewiele zdradza Ci na swój temat. To Ty zaczynasz tworzyć we własnej głowie jego idealny portret i to się w przyszłości na Tobie zemści.

Kiedy czujesz, że to „ten jedyny”, zaczynasz go idealizować. Wpadasz w sidła własnego umysłu. Przez ten wyidealizowany obraz trudno Ci będzie później zauważyć, że On tak bardzo się zmienił. Trudno Ci będzie pogodzić się z tym, że On zaczyna przejmować pełną kontrolę nad Twoim życiem. Właśnie dlatego powinnaś unikać takiego zachowania.

Co się stanie, kiedy jednak mocno będziesz nalegała na to, aby opowiedział Ci trochę więcej o swojej przeszłości? Możesz być pewna, że usłyszysz bardzo wzruszającą historię, w której narcyz przedstawi się jako mężczyzna, którego skrzywdziła w przeszłości jakaś kobieta. Opowie Ci o tym, że chciał dla niej tylko tego co najlepsze, a ona złamała mu serce. Będzie niczym tragiczny bohater romantyczny, który wiele razy zawiódł się już na innych.

Narcyz zawsze na początku związku będzie chciał Ci pokazać, że ma dobre serce. To właśnie dlatego, że jest tak dobry i wrażliwy, w przeszłości doznał tylu cierpień. Właśnie przez to jeszcze bardziej Cię zafascynuje, a Ty nie będziesz chciała być kolejną kobietą, która złamie mu serce. Jest to jednak zwykła manipulacja. Narcyz ciągle pracuje nad swoją historią, dlatego jest ona tak skuteczna.

Czy narcyz może się zmienić?

Wiele osób się zastanawia, czy narcyz może się zmienić. Jest to bardzo trudne, ponieważ manipulacja jest dla niego tak naturalna jak oddychanie. Narcyz wykorzystuje kłamstwo dla swoich korzyści i nigdy nie ma z tego powodu wyrzutów sumienia. Trudno mu zrozumieć, że jego dotychczasowe działania były złe. Tego nie da się tak po prostu zmienić. Narcyz ma swoją wizję świata.

Bardzo ciekawe są również kłamstwa na temat przeszłości rodzinnej narcyza. Jest to kolejna opowieść, która ma chwycić Cię za serce. Narcyz zazwyczaj opowiada o tym, że jego dzieciństwo było prawdziwą sielanką. Podkreśla, że zawsze miał dobre kontakty z rodzeństwem. Opowiada Ci o wspólnych pasjach, które realizował wspólnie z ojcem. Problem jednak w tym, że to wszystko mija się z prawdą.

Po czasie możesz się przekonać, że do rodzeństwa nawet nie dzwoni z życzeniami na święta. Unika wszelkich kontaktów ze swoją rodziną. Jeżeli jakimś cudem udało Ci się ich poznać to wiesz, że o żadnych wspólnych pasjach z ojcem nie było mowy, bo stale się ze sobą kłócili. Narcyz ma własną wersję dzieciństwa i mocno w nią wierzy, dlatego nie lubi spotykać się z ludźmi, którzy mogliby tę historię zaburzyć.

Narcyz często nie jest nawet świadomy tego, że kłamie. Nie robi tego z premedytacją. Jest to raczej jego naturalny sposób działania i zupełnie się nad tym nie zastanawia. Kłamstwo jest jednym z jego najskuteczniejszych technik manipulacji i posługuje się nim wyłącznie po to, aby osiągnąć swój cel. Dla narcyza cel zawsze jest kluczowy, to w jaki sposób go osiągnie nie ma większego znaczenia.

Musisz pamiętać, że narcyz za swoje kłamstwa potrafi obarczać również innych. Nawet kiedy przyłapiesz go na gorącym uczynku, może zaprzeczać swojej winie. Może nawet próbować zrzucić winę na Ciebie. Tak jest często w przypadku, kiedy dowiadujesz się o zdradzie.

Narcyz może zacząć Cię obwiniać o to, że to Ty w pewien sposób skłoniłaś go do zdrady. W ten sposób kolejny raz wejdzie w rolę ofiary, a Ty możesz wtedy popełnić wiele błędów. O przyczynach zdrad pisałem we wcześniejszym artykule, który w pewien sposób może dotyczyć również narcyzów: Dlaczego mężczyźni zdradzają? 

Dlatego jeżeli nadal się zastanawiasz, czy narcyz może się zmienić to musisz pamiętać, że jest to naprawdę bardzo trudne. Trudno będzie mu zrezygnować z manipulacji i kłamstw, bo są częścią jego naturalnego sposobu działania. On nie widzi swoich wad i to jest jego główny problem.

Jak kończy się związek z narcyzem?

Narcyz nigdy nie wybacza. Nie potrafi sobie odpuścić. Dlatego jeżeli w jakiś sposób postąpiłaś nie po jego myśli to możesz być pewna, że będzie przez lata wracał do tej sytuacji. Każdy Twój błąd będzie wykorzystywał, aby w odpowiedniej chwili podciąć Ci skrzydła. W ten sposób próbuje Cię za wszelką cenę przy sobie zatrzymać.

Robi Ci wyrzuty, a Ty czujesz się podle z tym, że jesteś kolejną kobietą, która go zraniła. Dobrze przecież pamiętasz jego ckliwe historyjki. Nie chcesz go zranić  i za wszelką cenę próbujesz walczyć o ten związek. Tylko, że ten związek od początku był skazany na porażkę. Nie da się tak żyć. Długo możesz być tego nieświadoma, jednak w końcu kiedy to zrozumiesz, będziesz musiała odejść.

Narcyz nie jest na tyle dojrzały emocjonalnie, aby stworzyć z Tobą trwały i szczęśliwy związek. W każdym związku to On jest najważniejszy. Ty możesz być dla niego dodatkiem. Kiedy ta rola przestanie Ci odpowiadać, Wasz związek może zakończyć się z hukiem.

Niestety rozstania z narcyzem bywają bolesne. W takich związkach jest tak wiele różnych emocji, że trudno się później pozbierać. Relacja z narcyzem jest wyniszczająca emocjonalnie, ale w pewien sposób może nas uzależniać. Jeżeli nigdy wcześniej nie czułaś takich emocji to wiesz, że może Ci tego brakować.

Właśnie dlatego tak wiele kobiet tkwi w takich relacjach. Możesz o tym przeczytać w artykule: Jestem nieszczęśliwa, ale nie mogę go zostawić. Dlaczego ludzie tkwią w toksycznych związkach?

Pamiętaj jedno, czym szybciej się zorientujesz kim jest Twój partner, tym łatwiej będzie Ci to zakończyć. Jeżeli zaczniesz grać w jego grę, to będziesz miała duże trudności, aby wydostać się z tego związku. Narcyz dobrze wie, jak może Cię przy sobie zatrzymać. Będzie to robił do momentu, kiedy będzie to dla niego wygodne.

On bez mrugnięcia okiem może Cię zostawić i nie będzie odczuwał żalu. Musisz o tym wiedzieć. Narcyzowi nie zależy na Twoim szczęściu. Nie zmienisz go nawet dzięki swojej wielkiej miłości. On po prostu jest z Tobą, bo jest mu wygodnie. Kiedy to się zmieni, zostaniesz sama i nic na to nie poradzisz.

Dobrze się zastanów, jeżeli na swej życiowej drodze spotkasz narcyza, czy naprawdę jest to odpowiedni partner do związku? Czy naprawdę chcesz przez niego cierpieć? Czy nadal wierzysz w to, że możesz go zbawić i zmienić? On po prostu taki już jest i dobrze mu z tym. Ty jednak na tym związku jedynie stracisz. Dobrze się zastanów, czy naprawdę chcesz się tak poświęcać?

Pozdrawiam,

Patryk Wójcik – psycholog.


Więcej inspiracji znajdziesz na moim Facebooku: Psychologia, związki i rozwój osobisty.

12 KOMENTARZE

  1. Cały czas pisze Pan o narcystycznych mężczyznach, a przecież mamy też mnóstwo kobiet działających w identyczny sposób.

    • To, że są również narcystyczne kobiety ma być powodem, abym o nich pisał? Piszę o mężczyznach, bo taki charakter ma ten blog. Na innych blogach pewnie można będzie znaleźć coś o kobietach. Proszę poszukać.

    • No wlasnie mnie zucila po 10 latach nie wiedzialem co sie ze mna dzieje .To ona chciala byc ze mna chciala miec dziecko cos mi mowilo nie ale nie moglem sie powstrzymac.Potem drugie .Wiecznie mnie traktowala jak wroga.Depresja nic mi nie pomogla jeszcze sie wyzywala.Zostawila mnie dla swojego menadzera.Jestem rozdarty.Wspolczuje facetowi .Ona NIE ma uczuc.

  2. Wlasnie rozstaje sie z narcyzem, a raczej on zdecydowal o rozstaniu po tym jak powiedzialam, ze juz tak dluudk noe moge zyc i tylko pomoc psychoterapeuty dla par moze nam pomoc. Niestety jestem zmuszona jeszcze przez pewien czas mieszkac z nim w jednym.mieszkaniu. On stara sie byc nieby przyjacielski, do momentu w ktorym mu wszystko pasuje, jak nie pasuje to straszy mnie na rozne sposoby. Jak sie zachowywac? Co robic? Niestety mamy wspolny majatek, a takze zobowiazania finansowe. Wiec nie wiem zupelnie co mam robic. Nie mam nawet rodziny, a od przyjaciol narcyz juz dawno mnie odcial.

    • Niestety to bardzo trudna sytuacja, w której z jednej strony odchodzisz, a jednak nadal w wielu kwestiach jesteś z nim związana. Na pewno najważniejsze będzie ustalenie wyraźnych granic. Narcyz będzie na wiele sposobów próbował je przekraczać. Dobrze wiesz, że ma do tego swoje sposoby. Musisz być jednak stanowcza. Trzymaj się swoich granic i przypominaj mu o tym, bo inaczej wciągnie Cię ponownie w swoją grę.

  3. Wiem jak to jest jaki bol I smutek I zdenerwowanie .Zylem z partnerka 10 lat czulem ze nie jest dla mnie ale to ona chciala byc ze mna .10 lat mlodsza czarujaca.Ładna.Ale tępa.Wiecznie niezadowolona ,wiecznie cos nie tak.Tak mnie omotala ze chciala dziecko ja pamietam wszystko jak dzis.Myslalem ze sie zmieni po dziecku ale tylko gorzej.Jeszcze przed dzieckiem mialem juz jej dosc fochow jak mnie wyprowadzila z rownowagi bo mi sie zucila z pazurami do twarz jak sie postawilem to ja zlapalem za gardlo I kazalem wypierdalac.Plakala jak to miala zle w domu.Szkoda mi sie zrobilo zostala.Potem juz tylko katorga nawet nie zauwazylem tego Wyjscia tylko do jej znajomych ja prawie zero kontaktu z moimi.Ona I tylko ona.Pozniej chciala drugie dziecko mowila ze by chciala coreczke bo pierwszy byl syn.Mowilo mo w glowie zebym spierdalal ale nie moglem.Jest corka.Tak miala sie nia zajmowac.Ja z synem chcialem gdzies isc sie pobawic to nie wez tez mala.Jak mowilem ze nie ze miala robic dziewczece zeczy z nia to ona ze ja odpycham I tylko z synem.Czulem sie zawsze winny.Zawsze z dziecmi Nawet hobby mi odebrala.Wiecznie czulem sie wystraszony.Moze ze mnie zostawi Jak sie klocilismy to ona ostoja spokoju zawsze mowila ze mam droge wolna.Zero uczucia empati milosci.Obmotala mnie.Dostalem depresji nie wiedzialem dlaczego czulem sie pusty w srodku jak wypruty.Wieczne krzyki.Jak jej mowilem zeby nie krzyczala bo mialem tak w domu to mowila ze jestem idealnym czlowieczkiem.I znowu dol.Jsk mialem depresje tylko mowila zebym sie wzial w garsc.Nie moglem spac ani jesc.Musialem wziasc kredyt na zycie to kupila sofe a nie wiadomo bylo kiedy wroce do pracy.Prawie sie zabilem.Mialem w sobie uczucie pełne leku I zalu of dlugiego czasu juz nie moglem wytrzymac poszedlem do synka do pokoju w nocy on spal tak sie mocno przytulilem I plakalem ze wytrzymalem do rana.Nikomu tego nie zycze.Oczywiscie tabletki ssri pomogly Dalej je biore po 3 latach.Wrocila do pracy po 3 latach .Po 4 miesoacach pracy powiedziala mi w oczy ze za to ze ja wyzywalem od korwy I dziwki przez lata to odchodzi.Tydzien po tym jak sie wyprowadzilem wziela dzieci na noc do swojego menadzera Anglika mieszkamy w uk a ona ledwo 2 słowa na krzyz zna.kolejne zalamanie nerwowe.Tak.! wyzywalem ja bo nie moglem zniesc jej traktowania mnie jak gowno.Zero uczuc .Chcialem odejsc ale nie moglem tak mnie cos trzymalo.Niepewnosc?Zawsze bylem pewny siebie teraz wrak.wiedziala ze nie odejde bo mi zalezy na dzieciach.Wiec w awanturach mowila ze mam droge wolna.To byla jej karta.Nie potrafila miec rodziny.Przy znajomych mnie prowokowala zeby mu nerwy puszczaly zeby pokazac jaki ze mnie huj.

    • Bardzo Panu współczuje. Sama przeżyłam związek a później rozstanie z narcyzem. Powiem Panu tak, nic gorszego niż związek z narcyzem nie może Pana spotkać. Proszę mi zaufać, samej ciężko było mi podjąć tę decyzję. Jednak proszę mi wierzyć uwolnienie się od tak toksycznej osoby to najlepsze co może Pana w życiu spotkać. Proszę sobie zadać pytanie, czy naprawdę myśli Pan, że może czuć się jeszcze gorzej niż tak traktowany przez drugą osobę? Mi tez towarzyszył lęk przed zerwaniem tej pętli na szyi. Mi każdego dnia po urwanym kontakcie z tą osobą towarzyszyła myśl czy na pewno chciałabym wrócić do tego piekła… To co mi pomagało to przypominanie sobie najgorszych chwil, najgorszych zachowań ze strony tej drugiej osoby i porównywanie tego z błogim spokojem, który osiągnęłam po odejściu. Teraz po pół roku od rozstania wiem, że nic mnie gorszego w życiu nie spotka niż tamten związek z narcyzem. Zobaczy Pan po jakimś czasie od rozstania zupełnie zmieni się Pana myślenie, teraz jest Pan cały czas pod wpływem manipulacji tej kobiety. Nie będzie piękniejszego uczucia w Pana życiu niż poczucie tej ulgi i wolności. Jak wiadomo narcyzi nigdy się nie zmieniają, z czasem będzie Pan tylko gorzej traktowany bo ona jak małe dziecko cały czas sprawdza na ile sobie może pozwolić cały czas przesuwając tę granicę. Niech Pan pomyśli czy faktycznie musi dochodzić do jeszcze gorszych tragedii niż te co Pana spotkały? Mam też inną radę, która przynajmniej mi pomogła wyjść jak najmniej poturbowaną z tej relacji. Zanim fizycznie odeszłam od narcyza (bo podjęcie tej ostatecznej decyzji jest najtrudniejsze) to rozstałam się z nim na dobre mentalnie. Wyobrażałam sobie, że pomimo tego, że jest obok to tak naprawdę już nie jesteśmy razem. Kilka miesięcy żyłam w taki sposób i gdy mój mózg przyzwyczaił się do tego, że to jest definitywny koniec (zabronione jest wtedy popadanie w jakiekolwiek nadzieje, że może coś z tego jeszcze będzie) wtedy łatwiej było mi odejść fizycznie. Trzymam za Pana kciuki i proszę się ratować póki jeszcze nie jest Pan na samym dnie a proszę mi wierzyć może być już tylko gorzej…. Pozdrawiam, K.

      • Wspaniale napisane. Ulga i wolność. Wolność od uzależnienia. Też przeżywam mentalne rozstanie, to dokonały sposób. Przyzwyczaić głowę do rozstania, to potem ciało też tak drastycznie nie zareaguje na „odstawienie”. To takie „odroczone” rozstanie. Chociaż jeszcze wpadam w sidła tych nadziei. W momentach złości na mnie i poniżenia powtarzam sobie, że z pewnością nie chcę tak żyć i znosić tego do ostatniego tchnienia. To pomaga. A życie jest piękne, tylko trzeba to odkopać. Pozdrawiam wszystkich w podobnej sytuacji.

    • Stary naprawde skontaktuj sie ze mna prosze, sam przechodze to samo i fajnie byloby pogadac bo mamy calkowicie podobne historie. Ja rozstaje sie z moja po 9 latach, poznalem ja jak miala dziecko, za chwile mielismy juz nasze wspolne, okazalo sie tylko po to zeby go w przyszlosci uzywac jako karte przetargowa i zeby mna manipulowac i tez zebym nie odszedl. Tez kiedys bylem pewny siebie a teraz troche minie zanim znow wroce do siebie…jakie rogi mi przyprawiala to nie widziales nawet w pornolach…oczywiscie dowiedzialem sie ostatni na samym koncu…chyba tylko ja jedyny na calym swiecie o tym nie wiedzialem…idiota..nawet sie nie domyslalem..ufalismy sobie…myslalem…dobre…kazdy problem w zwiazku to byla walka zamiast wspolne pokonywanie przeszkod, prosilem pytalem dlaczego zamiast przyjacielem jest moim wrogiem skoro jedziemy na tym samym wozku…tak mi sie wydawalo….przez jaki czas myslalem tez ze nasz zwiazek z czasem z roznych przyczyn sie po prostu zepsul…okazalo sie na koncu ze to narcystyczna manipulatorka psychopatka i ona miala juz plan na wszystko zanim mnie wybrala….9 lat temu…czujesz? na dniach sie wyprowadzam a ona juz spotyka sie z innym i wychodzi co noc do rana a ja oczywiscie z dziecmi w domu..ale jak co do czego to mowi wszystkim nawet moim i naszym wspolnym znajomym ze jestem potworem, chujem, agresywnym psychicznym i co tam jeszcze…nigdy w zyciu nie klocilem sie z zadna dziewczyna ani z nikim tak jak z nia..ona to umiala sprowokowac….bila zawsze w to co dla mnie najwazniejsze i wiedziala jak mnie wkurwic na maxa….a potem mowila ze jestem niezrownowazony…mogla miec ze mna super rodzine z dziecmi do starosci a ona wybrala znow to samo..nowego goscia i manipulacje od nowa…teraz z dwojka dzieci ze mna i z bylym…a moze zaraz trzecie z nowym zeby go znow przytrzymac…dzieci sie dla niej nie licza jak dla normalnej matki…robi przy nich minimum i lubi sie tez wyslugiwac…jej syn, 14 lat gotuje obiady i sprzata w chacie bo ona mu karze…dlatego widzisz stary mysle ze mozemy sobie pomoc, napisz do mnie maila prosze, webeer@wp.pl pogadamy. pozdro!

  4. Panie Patryku, jak ja się cieszę, że Pan jako mężczyzna porusza ten temat. Z reguły kobiety, nie ujmując im, bo równie słuszną wiedzę posiadają. To co Pan opisuje, jest największą prawdą i bolesną jaką można doświadczyć w relacji z narcyzem. Jestem 5 lat po rozwodzie, niby się uwolniłam od tej relacji. Ale dziecko mieszka z nim, bo chciało. Pozwoliłam. Gdybym prowadziła bój z nim o dziecko, syn wpadłby w jeszcze większą depresję, po tym jak mąż odszedł. Byłam takim katalizatorem przez, którego przepływała złość, obwinianie za wszystko co na świecie się dzieje, oskarżanie, próby udowadniania, ze jestem złą matką, kiedy to nie była żadna prawda. Jestem pedagogiem i robiłam wszystko, żeby syn się nie załamał. Miał myśli samobójcze, a mąż – narcyz, jeszcze bardziej manipulował z nową zdobyczą. dwa lata przed naszym rozwodem się poznali i dalej są ze sobą. Tylko mieszka z nimi nasz syn. I exmąż – narcyz zrobi wszystko, żebym nie spotykała się z synem. Nic exowi nie dokuczam, nawet z nim nie rozmawiam. Cały czas wyładowuje na mnie i na synu żale swojego życia. Dziękuję za ten artykuł. Pozdrawiam i życzę owocnej obserwacji interakcji społecznych 🙂

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here